Krajowe Dni Działkowca to nie tylko oficjalna impreza, ale też okazja do spotkań i rozmów z działkowcami, a także podziwiania ich codziennej pracy. W ROD Zygmunt w Bytomiu, gdzie odbyło się sadzenie jednego z jubileuszowych drzewek, Prezes PZD Eugeniusz Kondracki odwiedził działkę nr 61, która od trzech pokoleń znajduje się w rękach tej samej rodziny i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić, bowiem miłość do ogrodnictwa działkowego jest w tej rodzinie sukcesywnie dziedziczona i przekazywana od najmłodszych lat.

 

 

 

- Mój dziadek Bernard Korn był jednym z założycieli ROD Zygmunt w 1951 roku. Mieszkał razem z babcią Klarą w Łagiewnikach, tuż obok miejsca, w którym powstawał ogród. Potem działkę przejęli moi rodzice Halina i Eugeniusz Korn, a teraz jej użytkownikiem jestem ja wraz z moim mężem i córkami – mówiła Prezesowi PZD Katarzyna Belka, która od ponad 20 lat spędza tu każda wolną chwilę. Jej pasją są fantazyjne przycięcia bukszpanów i innych odmian iglaków. O rady dotyczące sadzenia i pielęgnacji iglaków pytają ją nie tylko sąsiedzi i inni działkowych, ale nawet przechodzący przez ogród mieszkańcy Bytomia.

 

 

 

Wycinanie bukszpanowych wzorów to jej pasja, bowiem pani Katarzyna z zawodu jest prawnikiem. – Praca na działce to znakomita odskoczna od stresów i problemów. Można się tu wyciszyć, odreagować, spokojnie wszystko przemyśleć – opowiada i przyznaje, że patrzenie na efekty pracy daje jej ogromną satysfakcję. Choć na działce jest niemalże każdego dnia, to pracy nie brakuje. Przycięcie jednego dużego bukszpanu i  nadanie mu fantazyjnego kształtu zajmuje średnio około tygodnia. – Pewnie gdybym mogła robić to od rana do wieczora to wystarczyłyby dwa dni, ale niestety trzeba też pracować – mówi.

 

 

 

Prezes PZD, który był gościem pani Katarzyny pytał m.in. o to, jak zmieniała się ich działka w ciągu tych minionych lat. – Dziadek stworzył działkę głównie warzywno-uprawową. Sadził ziemniaki, śliwki, gruszki, które z czasem przestały owocować i trzeba je było wyciąć – wyjaśniała pani Katarzyna. Potem, kiedy działkę przejęli rodzice pani Katarzyny działka zmieniła swoją rolę na rekreacyjną. Tata Eugeniusz sadził iglaki, a mama pani Halina zbierała wszelkie byliny. – Mama chciała, by zawsze coś na działce kwitło i to udało się jej osiągnąć. Kiedy umarł mąż pani Haliny, córka wraz z mężem zaczęli przyjeżdżać na działkę niemal codziennie, by pomóc mamie w pracy na działce.

 

 

 

 

 

Bakcyla działkowego szybko załapały też dziewczynki: 7-letnia  Wiktoria i 10-Letnia Dominika. Dziewczynki co roku mają na działce swoje własne grządki i pierwsze ogrodnicze sukcesy. W zeszłym roku udało im się wyhodować od ziarenek pomidory, marchewkę i paprykę. Swoją wiedzą dzielą się także z rówieśnikami.

 

 

 

 

 

Babcia dziewczynek oprowadza po działce szkolne wycieczki, tłumaczy dzieciom co i jak się uprawia, jak nazywają się odmiany roślin. Skąd tak duża wiedza? Okazuje się, że pani Halina od wielu już lat jest wierną czytelniczką miesięcznika ”działkowiec”, który zbiera w segregatorach, które trzyma w altanie.

 

 

– Często wracamy do artykułów nawet sprzed 10 lat, bo choć trendy i moda się zmienia, to zasady uprawy, to jaka glebę lubią rośliny i inne równie cenne wskazówki, wciąż są aktualne i dlatego z nich korzystamy– zdradza sekrety swojej wiedzy pani Katarzyna. Ogrodnicza pasja jest w tej rodzinie przekazywana z pokolenie na pokolenie.

 

 

 

 – Moje córki są nasiąknięte ogrodniczą wiedzą, choć specjalnie nikt ich tego nie uczy. Zaskakują nas znajomością nazw kwiatów, krzewów. Zapamiętują to co mówimy do siebie i nieświadomie uczą się rozpoznawać rośliny – wyjaśnia pani Katarzyna, która jest dumna ze swoich córek i ma nadzieję, że kiedy dorosną przejmą działkę po rodzicach, tak jak w tej rodzinie dzieje się to już od trzech pokoleń.

 

 

 

Prezes PZD serdecznie pogratulował rodzinie tak pięknej historii i wyjątkowo zadbanej działki oraz zachęcił ich do udziału w krajowych konkursach na Wzorową Działkę w ROD, które co roku organizuje Krajowa Rada PZD. Jak mówił Prezes PZD, tak wiele włożonej pracy i tak piękne historie zasługują na to, by pokazać je innym.

 

 

 

 

 

AH