Coraz częściej na terenie rodzinnych ogrodów działkowych pojawiają się dzikie zwierzęta. Oprócz dzików, saren, bobrów i zajęcy na działkach grasują również lisy -najczęściej nęcone pozostawionymi resztkami pożywienia lub karmą dla „kotów” (z której notabene chętnie korzystają również szczury). 

Lisy poprzez udogodnione warunki do życia, tworzą coraz większe populacje na terenie aglomeracji miejskich. W ogrodach działkowych znajdują bezpieczne schronienie, jednak oprócz odchodów i zanieczyszczonych plonów, często pozostawiają również martwe zwierzęta.

Lis jest drapieżnikiem, który potrafi upolować gołębia, kurę, perliczkę, bażanta, ale również łasicę, a nawet kota. Lisy często są nosicielami chorób zakaźnych dlatego w przypadku zauważenia rudego ssaka trzeba zawsze reagować.

Jeśli na terenie ogrodu znajduje się lis należy bezzwłocznie skontaktować z dyżurnym w Państwowym Zakładzie Weterynaryjnym lub zawiadomić Straż Miejską. Dyżurujący weterynarz dzięki sprawnej informacji może uśpić zwierzę lub ustawić specjalne klatki do chwytania lisów.

Co zrobić w przypadku znalezienia nieżywego zwierzęcia? Martwe zwierzęta lub ich korpusy czy inne fragmenty mogą być groźne dla zdrowia i życia ludzi. Zwłaszcza, że niekiedy trudno ustalić z jakiej przyczyny ustało ich życie.

Ze względów sanitarno-epidemiologicznych nie należy uprzątać nieżywych stworzeń samodzielnie. Jeśli zwierzę znajduje się na terenie ogólnym należy o tym powiadomić Zarząd ROD. Natomiast jeżeli znalezione zostało na działce w pierwszej kolejności należy zawiadomić Staż Miejską. Zgłoszenie zostanie przekazane właściwej instytucji (zadanie miejskiego schroniska dla zwierząt).

 

Bezpieczeństwo to podstawa

Na działkach ogrodniczych coraz częściej spotyka się nieproszonych gości, którzy mogą zanieczyszczać odchodami owoce i warzywa uprawiane do bezpośredniego spożycia. Lisy mogą przenosić w ten sposób pasożyty (np. bąblowicę), koty choroby odzwierzęce (np. toksoplazmozę). Ze względów bezpieczeństwa należy czynić starania dla ograniczenia ich występowania w ogrodach. Jednocześnie nie wolno zapominać o umyciu plonów narażonych na zakażenie.

ANNA EWA MICHOWSKA, OKRĘG W LUBLINIE

zdjęcia:pixabay.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bezpieczeństwo to podstawa

Na działkach ogrodniczych coraz częściej spotyka się nieproszonych gości, którzy mogą zanieczyszczać odchodami owoce i warzywa uprawiane do bezpośredniego spożycia. Lisy mogą przenosić w ten sposób pasożyty (np. bąblowicę), koty choroby odzwierzęce (np. toksoplazmozę). Ze względów bezpieczeństwa należy czynić starania dla ograniczenia ich występowania w ogrodach. Jednocześnie nie wolno zapominać o umyciu plonów narażonych na zakażenie.

ANNA EWA MICHOWSKA, OKRĘG W LUBLINIE

zdjęcia:pixabay.com