Komunikat Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców z dnia 10 czerwca 2022 roku w sprawie ustanowienia pełnomocników okręgowych do reprezentacji Związku w projekcie „Rozwój zielonej infrastruktury poprzez wsparcie ogrodów działkowych”

Komunikat Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców z dnia 10 czerwca 2022 roku w sprawie ustanowienia pełnomocników okręgowych do reprezentacji Związku w projekcie „Rozwój zielonej infrastruktury poprzez wsparcie ogrodów działkowych”

Komunikat

Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców

z dnia 10 czerwca 2022 roku

w sprawie ustanowienia pełnomocników okręgowych do reprezentacji Związku w projekcie „Rozwój zielonej infrastruktury poprzez wsparcie ogrodów działkowych”

 

Krajowy Zarząd PZD formalnie uruchomił cały system wewnątrzorganizacyjny, który ma umożliwić poszczególnym ROD ubieganie się o granty z projektu „Rozwój zielonej infrastruktury poprzez wsparcie ogrodów działkowych” – prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Podjęto bowiem decyzję o ustanowieniu pełnomocników okręgowych, którzy będą koordynować prace związane z udziałem ogrodów w tym projekcie. W szczególności pełnomocnicy będą upoważniać wyznaczonych przedstawicieli ROD do podejmowania czynności zmierzających do pozyskiwania, wykorzystania i rozliczania udzielonych grantów. Tacy przedstawiciele z poszczególnych ogrodów zostaną bowiem umocowani przez pełnomocników okręgowych m.in. do podpisania i składania wniosków o przyznanie grantów, a także zawierania umów z ARiMR.

Na chwilę obecną Krajowy Zarząd ustanowił specjalnych pełnomocników okręgowych w 20 jednostkach terenowych. W tych okręgach wszystkie zainteresowane ogrody mogą już podejmować pierwsze działania niezbędne do udziału w projekcie, a zwłaszcza przekładać uchwały zarządów ROD wskazujących proponowanych przedstawicieli ogrodowych (zob. uchwałę nr 246/2022 Krajowego Zarządu PZD). Takie działania mogą być już podejmowanie w następujących okręgach:

 

  1. Okręg w Bydgoszczy
  2. Okręg w Częstochowie
  3. Okręg w Elblągu
  4. Okręg w Kaliszu
  5. Okręg w Legnicy
  6. Okręg w Lublinie
  7. Okręg Łódzki w Łodzi
  8. Okręg Małopolski w Krakowie
  9. Okręg Mazowiecki w Warszawie
  10. Okręg Opolski w Opolu
  11. Okręg w Pile
  12. Okręg Podkarpacki w Rzeszowie
  13. Okręg Podlaski w Białymstoku
  14. Okręg Pomorski w Gdańsku
  15. Okręg w Słupsku
  16. Okręg Śląski w Katowicach
  17. Okręg Świętokrzyski w Kielcach
  18. Okręg Toruńsko-Włocławski w Toruniu
  19. Okręg Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
  20. Okręg Sudecki w Szczawnie- Zdroju

 Pełnomocnicy okręgowi dla pozostałych okręgów zostaną ustanowieni w najbliższym czasie.

 

KRAJOWY ZARZĄD

POLSKIEGO ZWIĄZKU DZIAŁKOWCÓW

 

Obowiązki informacyjne ROD ws poboru wód

Obowiązki informacyjne ROD ws poboru wód

Wody Polskie skierowały do jednostki krajowej PZD i niektórych ROD pismo, w którym przypominają o obowiązku informacyjnym w zakresie wykazania rocznego wymiaru poboru wód z ujęć własnych. Stąd też Krajowy Zarząd PZD przypomina, że zarządy ROD, w których dokonywany jest pobór wód z ujęć własnych (wód podziemnych i/lub powierzchniowych) winny zweryfikować, czy złożyły stosowna informację, a w przypadku jej braku, możliwie pilnie zrealizować obowiązek.

Niezależnie od powyższego, z uwagi na wątpliwości interpretacyjne, co do regulacji prawa wodnego w zakresie obowiązków informacyjnych, władze krajowe PZD wystąpiły do Prezesa Wód Polskich z wnioskiem o oficjalne stanowisko, co do stosowania ustawy w tym zakresie.

Podstawą wezwania skierowanego przez Wody Polskie jest art. 304 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo wodne. Stanowi on, że podmioty korzystające z usług wodnych (m.in. pobierające wodę z ujęć własnych) są obowiązane do przekazywania wyników prowadzonych pomiarów (ilości pobieranych wód podziemnych i wód powierzchniowych) do organu właściwego w sprawach pozwoleń wodnoprawnych w terminie do dnia 1 marca każdego roku za rok poprzedni. Organem tym jest, co do zasady, dyrektor zarządu zlewni Wód Polskich.

Informacje składane powinny być na drukach wprowadzonych rozporządzeniem ministra. Niestety nie zostały one udostępnione przez Wody Polskie, dlatego link do formularza na stronie PZD zamieszczamy pod artykułem.

Co istotne, w piśmie WP przypomniały, że zgodnie z art. 477 prawa wodnego, zaniechanie obowiązkowi informacyjnemu może stanowić podstawę do nałożenia kary grzywny.  

Należy jednak nadmienić, że art. 304 prawa wodnego (dotyczący informacji rocznej) nie jest jedynym przepisem odnoszącym się do raportowania poboru wody. Odnosi się do niego m.in. art. 552 – dotyczący raportów kwartalnych, na podstawie których ustalane są opłaty za pobór wody. Co ciekawe, art. 552 ust. 1 stanowi, że „wymóg stosowania urządzeń pomiarowych umożliwiających pomiar ilości pobranej wody (-), stosuje się od dnia 31 grudnia 2026 r.” . Tym samym zasadny jest wniosek, że de facto do 2026r. prawo wodne dopuszcza możliwość braku urządzeń pomiarowych. Ten sam art. 552 w ust.2a) przewiduje, że ustalenie wysokości opłaty za usługi wodne w okresie do 31 grudnia 2026 r. następuje nie tylko na podstawie wskazań przyrządów pomiarowych, ale również oświadczeń podmiotów obowiązanych do ponoszenia opłat za usługi wodne.

PZD zwraca się o wykładnię

Zasadnym stało się więc postawienie pytania, jak powyższe – wydaje się, że wewnętrznie sprzeczne regulacje – wpływają na pozycję prawną ROD w kontekście raportów rocznych. Z wezwań WP wynika, że oczekują realizacji obowiązku przekazania rocznej informacji, pod rygorem kary grzywny, pomimo że art. 552 uzasadnia wniosek, że do 2026r. dokonujący poboru może nie posiadać urządzeń pomiarowych. Jakkolwiek art. 304 nie przewiduje możliwości zwolnienia z przekazywania informacji rocznej, to jednak w sytuacji gdy art. 552 zwalania z obowiązku posiadania przed 2026r. urządzeń pomiarowych, logicznym jest pytanie o to, w jaki sposób ma nastąpić ustalenie i podanie wymiaru rocznego poboru, o którym mowa w art. 304? Jeżeli podmiot nie posiada urządzeń pomiarowych, względnie są one niesprawne, wiarygodność  informacji nt. rocznego poboru wody budzi wątpliwości.

Pytanie to jest zasadne zwłaszcza w kontekście wezwań WP, w których zastrzeżono, że zaniechanie realizacji obowiązku informacyjnego zagrożone jest karą grzywny. Mając powyższe na uwadze Prezes PZD skierował do Prezesa Wód Polskich oficjalne zapytanie, w którym zwrócił się z wnioskiem o wykładnię prawa oraz informację, co do praktyki przyjętej przez podległe mu jednostki. Jakkolwiek bowiem ROD posiadają urządzenia pomiarowe na ujęciach własnych, to jednak wydaje się, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym zasadnym jest wniosek, że przynajmniej do 2026r. zaniechanie przesłania informacji rocznej nie powinno stanowić podstawy do nakładania grzywny. Nałożenie grzywny oznaczałoby bowiem, że podmiot, który szybciej wdroży rozwiązania oczekiwane przez ustawodawcę (opomiarował  ujęcie), znajdzie się w gorszej sytuacji, niż zwlekający z takim działaniem do 2026r. Mając na uwadze powyższe wątpliwości PZD zaapelował do Prezesa Wód Polskich o dokonanie wykładni przepisów i ewentualne zobowiązanie podległych mu jednostek do zaniechania stosowania sankcji. Zdaniem PZD stan prawny uzasadnia przyjęcie, że czas do 2026r. należałoby potraktować jako okres przejściowy, w którym zobowiązani (w tym zarządy ROD) będą mogli przygotować się do realizacji nowych obowiązków w zakresie sprawozdawczości rocznej.

Ponadto Prezes PZD zaapelował o zainicjowanie nowelizacji przepisów, tj. zmianę formularza sprawozdania rocznego. Obecnie wymusza on powielanie znacznej ilości danych, które są już w posiadaniu organu. Sens corocznego, pracochłonnego wypełniania tak wielu rubryk budzi więc uzasadnione wątpliwości.

B. Piech

Formularz sprawozdania rocznego (link)

Pobór wód w ROD – PZD zgłasza wątpliwości ws przepisów

Pobór wód w ROD – PZD zgłasza wątpliwości ws przepisów

W ostatnich dniach, do niektórych jednostek PZD, trafiły pisma od Wód Polskich przypominające składaniu rocznych raportów nt poboru wód i grzywnach za zaniechanie realizacji obowiązku. Jakkolwiek PZD apeluje do ROD o realizację obowiązku, to groźba kar za uchybienia spowodowała, że przepisy poddano analizie. Ujawniła ona wątpliwości, co do zasadności poglądów WP. Rozmowy z przedstawicielami WP sugerują, że również dostrzegają pewną niespójność w regulacjach. Stąd też Prezes PZD wystąpi do Prezesa WP z wnioskiem o oficjalną wykładnię. Jednocześnie zaapelował o zainicjowanie zmiany prawa i zmniejszenie biurokratycznych obciążeń nakładanych m.in. na ROD.

Pismo Prezes PZD do Prezesa Wód Polskich (link)

Obowiązki informacyjne ROD ws poboru wód (link do artykułu)

Dzień dziecka w ROD Jagódka w Żorach

Dzień dziecka w ROD Jagódka w Żorach

Z okazji dnia dziecka Zarząd ROD „Jagódka” w Żorach  zorganizował festyn dla dzieci. Były gry i zabawy, słodycze, kiełbaski z grilla  oraz dmuchany zamek, krótko mówiąc była świetna zabawa.  

 

Ireneusz Lewońko 

Prezes ROD Jagódka w Żorach

Coraz mniej miodu z polskich pasiek. Co, jeżeli pszczoły wyginą?

Coraz mniej miodu z polskich pasiek. Co, jeżeli pszczoły wyginą?

Populacja pszczół na świecie maleje, a miodu w rodzimych pasiekach powstaje coraz mniej. W 2020 roku na jednego Polaka przypadł już mniej niż kilogram tego złocistego produktu. Podczas obchodzonego 20 maja Światowego Dnia Pszczół warto w szczególny sposób spojrzeć na pracę tych pożytecznych owadów. Ma ona olbrzymi, pozytywny wpływ na przyrodę. Niestety jednak destrukcyjna działalność człowieka jest wielkim zagrożeniem dla zapylaczy.

Światowy Dzień Pszczół został ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Dlaczego akurat na te owady zwrócono uwagę? To konsekwencja ich niezwykle ważnej roli w środowisku naturalnym. Zapylają rośliny, produkując przy tym prozdrowotny, lubiany przez wielu miód. Niestety w polskich pasiekach z roku na rok powstaje go coraz mniej. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2015 r. pszczoły wytworzyły 52 117 ton produktu, natomiast w 2019 r. – 40 790 ton. W 2020 r. powstało go już zaledwie 30 000 ton. To znaczy, że na statystycznego Polaka przypadł mniej niż kilogram tej substancji krajowego pochodzenia.

– Produkcja miodu spada, a światowa populacja zapylaczy maleje. Na ten stan rzeczy wpływ ma wiele czynników. To m.in. zmiany klimatyczne, pojawianie się gatunków obcych i inwazyjnych czy intensywna gospodarka rolna z wykorzystaniem pestycydów. Dla owadów dużym niebezpieczeństwem są również dzikie wysypiska oraz pozostawiane w nieodpowiednich miejscach śmieci, zwłaszcza butelki. Tego rodzaju materiały stają się dla nich często pułapkę, z której nie potrafią się wydostać – mówi Felice Scoccimarro, prezes Amest Otwock Sp. z o.o. i założyciel Akademii Ekologicznej Amest Otwock.

Rokrocznie słyszy się też o przypadkach masowych podtruć bądź zatruć pszczół, szczególnie w maju i czerwcu. Część z nich spowodowana jest stosowaniem chemicznych środków ochrony roślin i sztucznych nawozów, szkodliwych dla owadów. Dbanie o zwierzęta zapylające jest jednak w interesie rolników i sadowników, bo wykonują one na ich rzecz ogromną pracę – decydującą w kontekście wielkości plonów. Dlatego ważne jest, aby opryski wykonywać w odpowiednich porach oraz zgodnie z instrukcjami zawartymi na etykiecie produktów.

Losy pszczół nie powinny być obojętne wyłącznie osobom, które trudnią się rolnictwem i sadownictwem. Owady te odpowiadają za zapylanie 70% gatunków roślin, zapewniających aż 90% pożywienia ludzkości. To pokazuje, że bez nich życie ludzi mogłoby okazać się niemożliwe – zabrakłoby pożywienia. Choć pszczoły-robotnice żyją od zaledwie 5 tygodni do maksymalnie 9 miesięcy, to podczas tak krótkiego życia wykonują ciężką pracę, z której efektów korzysta zarówno przyroda, jak i człowiek. Z tego powodu dbanie o ich dobrostan jest niezwykle istotne.

Każdy może mieć wpływ na sytuację pszczół. Aby im pomagać, wystarczą nawet niewielkie gesty, które nie kosztują wiele. Jednym z prostszych do wykonania działań jest nieśmiecenie. Otwarte butelki po napojach są dla tych małych owadów niezwykle niebezpieczne. Zwabione do środka słodkim zapachem nie są w stanie wydostać się ze śmiertelnych pułapek. Jeżeli mamy taką możliwość, warto wyrzucić znalezioną podczas wypoczynku na łonie natury butelkę do odpowiedniego pojemnika.

Inną dobrą praktyką jest sadzenie roślin pszczelarskich, np. facelii błękitnej czy chabra bławatka. Ponadto niektóre zioła charakteryzują się miododajnością. Są wśród nich te znane z naszych talerzy: tymianek właściwy, szałwia lekarska oraz lebiodka pospolita, czyli oregano. Ich obecność w przydomowym ogródku lub na balkonie nie tylko pomoże pszczołom, lecz także zapewni dostęp do świeżych i aromatycznych przypraw.

– Sadzenie roślin miododajnych, które są również atrakcyjne wizualnie, to jeden z najprzyjemniejszych sposobów wspierania tych małych owadów. Korzyść z ich zasadzenia jest więc dwojaka. Z jednej strony włączamy się w oddolny ruch, który wpływa pozytywnie na przyszłość pszczół, z drugiej zaś nasza okolica staje się ładniejsza. Pamiętajmy, że skutki wyginięcia zapylaczy mogłyby okazać się katastrofalne. Dbanie o ich dobrostan to nasz wspólny interes. Każdy z nas, dzięki małym gestom, może przyłączyć się do pozytywnej eko-zmiany – podkreśla Jarosław Grzesiuk, pszczelarz z Akademii Ekologicznej Amest Otwock.

Mateusz Rosiak

Jak dbać o pszczoły w mieście?

Coraz częściej w miejskiej przestrzeni pojawiają się ule i domy dla owadów. Swój wkład w te rosnące statystyki mają też warszawskie jednostki i dzielnice. Z okazji Światowego Dnia Pszczół warto przypomnieć, jak o te pożyteczne owady dba stolica.

Miejskie pasieki, domki dla owadów w wybranych dzielnicach, sadzenie miododajnych roślin czy utrzymywanie naturalnych łąk z ograniczonym koszeniem – to część działań realizowanych w stolicy z myślą o pszczołach. Miasto od kilku lat podejmuje inicjatywy, aby zwiększyć liczbę i bezpieczeństwo tych owadów.

Ule w środku miasta

Swoimi pasiekami może pochwalić się już ponad połowa warszawskich dzielnic. Ule pojawiają się najczęściej w parkach, ale można zobaczyć je także przy niektórych ośrodkach kultury, placówkach edukacyjnych czy nawet na dachu jednego z urzędów dzielnicy. W każdej z pasiek żyje po kilkaset tysięcy owadów. Zdecydowanie największą liczbą domków dla pszczół mogą pochwalić się Wilanów i Targówek. W pierwszej z dzielnic w otoczeniu łąk kwietnych przy ul. Włóki od 2016 r. działa Pasieka Edukacyjna z 15 ulami. W sumie jest tam aż około 1 mln pszczół! W pasiece dyżuruje też pszczelarz, który chętnie opowie o zwyczajach tych owadów. Jeszcze więcej uli – aż 27 – znajduje się na Targówku przy Domu Kultury Świt. W ramach Pasieki Sąsiedzkiej pszczołami, pod nadzorem mistrza pszczelarskiego, opiekuje się tam lokalna społeczność pszczelarzy-amatorów.

Domy dla pszczół tworzy również coraz więcej miejskich jednostek. W 2019 r. 5 uli z 300 tys. owadów pojawiło się na bocznicy Szybkiej Kolei Miejskiej. W tym samym roku kolejnych 5 domków na 30-hektarowym terenie Stacji Techniczno-Postojowej Kabaty postawiło Metro Warszawskie. Później ta liczba zwiększyła się do 6. A to tylko część miejskich spółek, którym zależy na losie pszczół. Swoje ule od 2020 r. ma także Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji – to w sumie 8 domków, w których mieszka około 400 tys. owadów. Kolejna pasieka powstała także w 2021 r. na terenie zajezdni Miejskich Zakładów Autobusowych przy Stalowej, w sąsiedztwie ogródków działkowych. W 4 domkach mieści się tam nawet 140 tys. owadów. Sześcioma ulami może pochwalić się też Pałac Kultury i Nauki.

Przestrzeń przyjazna owadom

Poza ulami, w miejskiej przestrzeni coraz częściej pojawiają się też domki i hotele dla owadów. Obecnie w stołecznych dzielnicach – głównie w miejskich parkach i na skwerach – jest ich już ponad 200. Bardzo często o ich powstaniu decydują sami mieszkańcy, głosując na konkretne projekty z budżetu obywatelskiego. Warszawiacy mogą również sami wykonać takie lokum dla owadów – tematyczne warsztaty prowadzone są w Pawilonie Edukacyjnym „Kamień”.

Miejskim pszczołom sprzyja też duża liczba łąk. W Warszawie ogrodnicy Zarządu Zieleni opiekują się około 146 ha łąk i ostoi przyrodniczych na terenie swoich parków oraz około 50 ha trawników przyulicznych, które wyłączono z cyklicznego koszenia, pozostawiając je jako łąki miejskie.

Tam, gdzie pozwalają na to warunki, miejscy ogrodnicy sadzą drzewa pożyteczne dla pszczół, m.in. klony, kasztanowce, lipy. O miododajne rośliny dbają również dzielnice.

Edukacja

Stołeczne ule często służą także celom edukacyjnym – specjalne zajęcia organizowane są m.in. dla dzieci i młodzieży. Młodzi warszawiacy mogą dzięki temu dowiedzieć się więcej o roli pszczół w ekosystemie. Niektóre dzielnice prowadzą też warsztaty dotyczące miejskiego pszczelarstwa oraz organizują akcje miodobrania.

W wiosce ekologicznej Koło Pszczół na Woli funkcjonuje także domek do apiterapii, w którym odwiedzający mogą odpocząć i posłuchać pszczół.

MBL

 

Źródło: www.passa.waw.pl