Odpowiedź Ministra Infrastruktury na interpelację Posła Pawła Szramki w sprawie projektu ustawy o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy
Część działkowców decyduje się na uprawę niektórych warzyw na działce w tunelu. Najczęściej pojawiającym się problemem w uprawach pod folią jest zbyt duża wilgotność w tunelu i ciągła potrzeba odchwaszczania uprawianych w nim warzyw. W wyższej temperaturze i dużej wilgotności szybciej rosną nie tylko uprawiane warzywa ale także i chwasty. Przy wysokiej wilgotności uprawiane rośliny są bardziej narażone na porażenie różnymi chorobami.
Jest jednak sposób aby ograniczyć niekorzystne skutki.
W przedstawionym na zdjęciach przykładzie jest to tunel wielkości 3x6 m czyli o powierzchni 18 m². Całą powierzchnię tunelu ściółkuję czarną folią i kolejno wycinam w niej otwory w rozstawach odpowiednich do uprawianych roślin. Na tak przygotowanej powierzchni wysadzone jest 30 sztuk sadzonek pomidorów, 21 sztuk słodkiej papryki i po 4 sztuki rozsad ogórków i oberżyny. Wśród głównych zalet takiej uprawy na czarnej folii wskazać należy na fakt, że chwasty wyrastają tylko w otworach wysadzonych roślin. Mamy tym samym znacznie mniej pielenia, a pozostała powierzchnia jest wolna od chwastów przez cały okres uprawy. Wilgotność w tunelu przy odpowiednim wietrzeniu jest mniejsza, co ogranicza niebezpieczeństwo porażania uprawianych roślin przez choroby.
Następna ważna zaleta to dużo mniejsza konieczność podlewania uprawianych roślin – rozścielona czarna folia ogranicza bowiem parowanie. W zaprezentowanym przykładzie rośliny posadzone 27 kwietnia i raz podlane, aż do dziś tj. 12 maja nie były podlewane ponownie – nie było zwyczajnie takiej potrzeby. W trakcie pełnej wegetacji uprawiane rośliny są zasilane wodą raz lub dwa razy w tygodniu. Racjonalne korzystanie z wody na działkach w ROD jest dziś niezmiernie potrzebne i szczególnie ważne. Powierzchnię w tunelu między młodymi posadzonymi roślinami w okresie wiosennym można wykorzystać do uprawy rozsad na działkę. W podanym przykładzie przygotowywane są sadzonki warzyw takich jak: cukinia, dynia, ogórki gruntowe, a z roślin ozdobnych: aksamitki, astry i cynia.
W opisywanym wyżej tunelu rośliny na początku uprawy, po ich posadzeniu, na czas nocny okrywane są agrowłókniną, szczególnie jeśli prognozy zapowiadają noce z przymrozkami. Osobiście polecam ten sposób upraw, który zmniejszy konieczną ilość zabiegów pielęgnacyjnych roślin, poprawi ich zdrowotność i znacznie ograniczy zapotrzebowanie roślin na wodę. Korzystajmy zatem ze sprawdzonych, wypróbowanych już i dobrych przykładów.
Edward Galus
Prezes Okręgu Świętokrzyskiego PZD
Posadzenie odpowiednich roślin to dopiero połowa sukcesu w założeniu wymarzonego żywopłotu. Bardzo ważne jest, aby w pierwszych kilku latach właściwie pielęgnować oraz przycinać i formować rośliny mające utworzyć zielone ogrodzenie. Czego się wystrzegać i o czym nie można zapominać?
Co zrobić, aby żywopłot był gęsty?
Bardzo często zapomina się o przycięciu młodych roślin zaraz po założeniu żywopłotu. Dotyczy to szczególnie sadzonek krzewów liściastych z tak zwanym gołym korzeniem. Rośliny takie, sadzone wiosna lub jesienią o wiele szybciej i łatwiej przyjmą się, jeśli przy sadzeniu skrócimy ich pędy o około 1/3 długości. Zaniechanie niskiego przycięcia po posadzeniu powoduje, że rośliny są rzadkie i nie zgęszczą się w latach następnych u dołu żywopłotu.
Najczęściej popełniane błędy w sztuce pielęgnacji żywopłotów:
Maciej Aleksandrowicz
OZ Mazowiecki PZD
Ćma bukszpanowa (łac. Cydalima perspectalis) jest bardzo groźnym szkodnikiem. Jego żarłoczne larwy żerują na liściach bukszpanu i wyniszczają rośliny. Jak pozbyć się zielonych gąsienic z bukszpanu?
Ćma bukszpanowa nazywana również ćmą azjatycką jest motylem. Należy do rodziny wachlarzykowatych (Crambidae). Pochodzi z Azji, pierwsze wykrycia miały miejsce w 2007 r. w Holandii, Niemczech i Szwajcarii), do Polski został przywleczony kilka lat temu. Jest wyjątkowo żarłocznym szkodnikiem i szybko się rozprzestrzenia, żeruje na krzewach popularnego u nas bukszpanu. Potrafi zniszczyć nawet całe krzewy robiąc całkowite spustoszenie w parkach i ogrodach. W Polsce niestety nie ma naturalnych wrogów.
Dorosły osobnik (motyl) ćmy bukszpanowej nie jest szkodliwy, mierzy około 4 cm (przy rozłożonych skrzydłach), jest biały bądź brązowy. Szkodnik składa jaja na spodniej stronie liści, wewnątrz krzewów. Następnie z jaj wylęgają się larwy, które przekształcające się w jasnozielone z brązowymi paskami gąsienice. Dorastają do 35-44 mm długości, a ich ciało jest owłosione, a głowa jest koloru czarnego.
Kolejnym etapem jest przepoczwarczenie się w kokonach, które budowane są z dwóch sklejonych ze sobą przędzą liści bukszpanu. W ciągu jednego roku ćma bukszpanowa może mieć nawet cztery pokolenia! W efekcie żerowania gąsienic ćmy bukszpanowej powstają tzw. gołożery, czyli pędy pozbawione liści. Na krzewie pozostaje tylko przędza. W efekcie roślina zamiera. Coraz częściej ćma bukszpanowa zaczyna atakować też inne rośliny, jak np.irga, laurowiśnia, ostrokrzew, trzmielina.
Ćmę bukszpanową należy zwalczać od razu po zauważeniu gąsienic i objawów ich żerowania.
Krzewy bukszpanu należy regularnie i często sprawdzać pod kątem obecności gąsienic i śladów żerowania (lepka przędza z odchodami). Szkodnik składa jaja i żerują gąsienice wewnątrz krzewu dlatego tam należy wyjątkowo dokładnie sprawdzać.
Po pojawieniu się ćmy możemy spróbować pozbyć się ich mechanicznie:
Chemicznie można zwalczać ćmę bukszpanową opryskując rośliny środkami:
Dorota Mierzejewska