Bądź EKO! Rozkładaj ściółkę

Bądź EKO! Rozkładaj ściółkę

W okresie suszy należy szczególnie dbać o okrywanie gleby. Ograniczenie parowania wody z gleby to podstawowe działanie w ochronie zasobów wodnych. Jak zachować wilgoć w glebie?

 Materia organiczna pozyskana podczas pielęgnacji roślin: cięcia drzew lub odchwaszczania może z powodzeniem pełnić role ściółki.

  1. Świeże gałązki gałęzie pozyskane z cięcia drzew i strzyżenia żywopłotów, po rozdrobnieniu można wykorzystać do ściółkowania.
  2. Większą ilość gałęzi można rozdrobnić rębakiem. Zrębki i wióry drzewne to cenny materiał ściółkujący. Nadają się do rozłożenia na przykład pod krzewy i drzewka owocowe i ozdobne. Ściółkę rozkłada się w obrębie korony drzew warstwą co najmniej 10 cm. Wióry i trociny z iglaków należy wcześniej przekompostować.
  3. Wyrwane podczas pielenia chwasty, które jeszcze nie wytworzyły nasion, warto pozostawić w rządkach. W ten sposób ograniczymy parowanie wody z gleby. Podeschnięte rośliny można wrzucać na kompost, a ścieżki wyłożyć następnymi.
  4. Funkcję ściółki może pełnić również materiał kompostowy. Kompost można rozkładać w grządkach warzywnych lub na rabatach. Substancja ulegająca powolnej mineralizacji, będzie dodatkowym źródłem zasilania ściółkowanych roślin.

Dr inż. Anna Ewa Michowska

Bądź EKO! Stosuj preparaty roślinne

Bądź EKO! Stosuj preparaty roślinne

Bądź EKO! Stosuj preparaty roślinne

Dziś przepis na preparat z mniszka lekarskiego

Stosuje się go na rośliny w formie oprysku oraz do podlewania kompostowanej materii organicznej. Liście i kwiaty mniszka najlepiej zbierać w końcu kwietnia i na początku maja..

Gnojówka z mniszka jest bardzo przydatna w ogrodzie. Stosuje się ją na rośliny w formie oprysku oraz do podlewania kompostowanej materii organicznej. Jest bogata w związki potasu, magnezu, siarki i krzemu. Dzięki czemu działa wzmacniająco na rośliny. Zawartość substancji lotnych pozwala na stosowanie preparatu do ochrony drzew i krzewów owocowych przeciw miodunkom,  mszycom i przędziorkom.

Liście i kwiaty mniszka najlepiej zbierać w końcu kwietnia i na początku maja (a nawet do sierpnia), z kolei  korzenie od października do listopada.

Przepis

Na 1 wiadro gnojówki: 400 g zielonej masy (należy ją rozdrobnić) zalać 10 l ciepłej wody i odstawić na 3 godziny.

Gnojówkę z mniszka podaje się bez rozcieńczenia do podlewania kompostu oraz jako użyźniacz gleby, który przyspiesza rozkład materii organicznej. Przecedzoną gnojówkę w formie oprysku stosuje się jako zabezpieczenie przed szkodnikami drzew owocowych.

Preparat nanosi się na drzewka i krzewy w okresie pękania pąków i po kwitnieniu, powtarzając zabieg co ok. 2 tygodnie.

Dr inż. Anna Ewa Michowska, PZD Okręg w Lublinie

Gdy braknie wody

Gdy braknie wody

Gdy braknie wody

Bezśnieżna zima.

Wiosna z długimi okresami bez opadów.

Wiatr i słońce.

Jest susza.

Woda w przyrodzie znajduje się w ciągłym obiegu. Wyparowuje z powierzchni ziemi, wysyca atmosferę w postaci mgły i skrapla się – powraca deszczem. Jednak deszcz deszczowi nie jest równy. Najwięcej wody pozwoli zatrzymać w glebie i dostarczy roślinom powolny, długotrwały opad. Zbawieniem może być dżdżysty wieczór  lub szemrzący za oknem przez noc cichy deszcz – tak rzadki w ostatnim czasie.  Nagłe ulewy – krótkie intensywne opady, nie dostarczają roślinom wody, zdążą zaledwie zwilżyć płytko glebę i spływają z powierzchni, zasilając zasoby wód podziemnych. Podczas krótkiej ulewy, potrafi spaść z nieba nawet kilka lub kilkanaście litrów wody na jeden metr kwadratowy. Deszcz spadnie na trawnik, rabatę, ale również na dach twojej altany i konstrukcję szklarni.

Czas złapać deszcz!

 

Kilka słów o deszczówce

  • Woda deszczowa spada nam z nieba zupełnie za darmo, a w pewnych regionach kraju (nieuprzemysłowionych), jest to woda idealna do podlewania roślin, dokarmiania pozakorzeniowego oraz wykonania preparatów do ochrony roślin.
  • Jest wodą miękką – to znaczy, że charakteryzuje się niską zawartością jonów, których nadmierna ilość mogłaby powodować zasolenie gleby.
  •  Ma odczyn bliski obojętnemu lub lekko kwaśny, więc z powodzeniem można podlewać nią wszystkie gatunki roślin (również te kwasolubne).
  • Wodę zebraną z dachu, magazynuje się w pojemnikach dzięki czemu ma temperaturę zbliżoną do otoczenia. Podlewając rośliny w dni upalne unika się tzw. szoku termicznego, jaki może wystąpić w przypadku podlewania wodą o znacznie niższej temperaturze niż panująca w otoczeniu –  wprost z wodociągu.
  • Wykorzystanie deszczówki na działce ogranicza zużycie wody wodociągowej, co ma znaczenie w ochronie zasobów naturalnych przyrody.

Zużycie wody na działce

         Woda do podlewania ogrodu nie musi spełniać tak surowych wymagań jak woda pitna z wodociągu. Zużycie wody do pielęgnacji upraw w ciągu roku jest znaczne i stanowi istotną część kosztów utrzymania ogrodu działkowego.

Jeśli przyjmiemy, że w sezonie wegetacyjnym podlewamy rośliny przez ok. 100 dni, zużywając codziennie średnio 10 litrów wody na jeden metr kwadratowy powierzchni zagonu, to na działce o powierzchni np. 200 m2 rocznie zużyjemy 200 000 litrów wody (200 m3), a to jest koszt blisko 1000 zł.

Warto zbierać deszczówkę

         Woda deszczowa na działkach może być zastosowana nie tylko do pielęgnacji roślin, nadaje się również do mycia i prac higieniczno-porządkowych. Wielokierunkowe wykorzystanie deszczówki, pozwala na oszczędności w budżecie domowym. Dlatego retencjonowanie wody opadowej na działkach staje się coraz bardziej popularne.

         Polska leży w umiarkowanie wilgotnych warunkach klimatycznych, a średnie roczne opady wynoszą około 600 – 700 mm (w 2019 roku średnia roczna suma opadów wyniosła 556 mm). Oznacza to, że z dachu o powierzchni 35 m2 można zebrać od 20 000 do 24 500 litrów wody rocznie.

 

Jak „zatrzymać” wodę?

         Niemal na każdym budynku do dachu zamocowana jest rynna, do której w czasie deszczu z całej powierzchni dachu spływa woda. Najprostszym sposobem zbierania deszczówki jest kierowanie wody za pomocą rury odprowadzającej do zbiornika retencyjnego. Należy wziąć pod uwagę, że w rynnie gromadzą się liście, szczątki owadów, a często znajdują się tam nawet całe gniazda ptaków. Dlatego przy wylocie rynny trzeba umieścić filtr oczyszczający, który zatrzyma ewentualne zanieczyszczenia. Można w tym celu zastosować odpowiednio gęstą siatkę lub sito. Rolę filtra będzie spełniać nawet zwykła gaza lub cienkie rajstopy. W sklepach dostępne są również profesjonalne filtry węglowe.

         Wykorzystując istniejącą już instalację można zastosować tzw. zbieracz, włączając go do orynnowania jako dodatkowy element rury spustowej. Specjalna rynienka albo króciec do umocowania węża elastycznego, odprowadza wodę do właściwego zbiornika. Jednak w ten sposób można zatrzymać jedynie część wody ok. 60% całości opadów spływających z dachu.

 

Zbiorniki na deszczówkę

         Każdy zbiornik powinien bezwzględnie być wykonany z solidnego materiału, który ograniczy nadmierne nagrzewanie się wody. Zbiornik do przetrzymywania deszczówki nie może być również przeźroczysty, aby dostęp światła nie stwarzał dobrych warunków dla rozwoju glonów. Przy małej powierzchni dachu np. altanki lub szklarni do zbierania wody deszczowej można wykorzystać zwykłą beczkę lub zbiorniki z tworzywa sztucznego.

         Wielkość zbiornika powinna być dostosowana do  powierzchni dachu, z którego będzie pozyskiwana woda. Zakłada się, że na każde 25 m2 powierzchni dachu, z której zbierana jest deszczówka powinien przypadać w przybliżeniu 1 m3 (1000 l) objętości pojemnika.

Istnieje możliwość zakupu pojemnika naziemnego, który stawia się w pobliżu altany. Można także zaopatrzyć się w zbiornik podziemny, który wkopuje się na głębokość wysokości pojemnika i przysypuje warstwą ziemi, oszczędzając w ten sposób miejsce na działce. Zbiorniki naziemne występują zwykle w czterech pojemnościach: 750, 1100, 1500 i 2000 litrów, natomiast podziemne w dwóch: 2000 i 3000 litrów pojemności. Istnieje możliwość łączenia wszystkich zbiorników w baterie.     

  Wody w ogrodzie nigdy nie jest za dużo. Zbierając i magazynując deszczówkę łatwiej ratować plony, zwłaszcza w okresach z ograniczoną ilością opadów czy podczas suszy.

Dr inż. Anna Ewa Michowska

KOMUNIKAT Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców z dnia 7 kwietnia 2020 r. w sprawie przenoszenia prawa do działki w ROD podczas obowiązującego stanu epidemii

KOMUNIKAT Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców z dnia 7 kwietnia 2020 r. w sprawie przenoszenia prawa do działki w ROD podczas obowiązującego stanu epidemii

KOMUNIKAT

Krajowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców

z dnia 7 kwietnia 2020 r.

 w sprawie przenoszenia prawa do działki w ROD

podczas obowiązującego stanu epidemii

W związku z licznymi zapytaniami w sprawie nabywania (przenoszenia) praw do działek na terenie ROD podczas obowiązywania na terenie Państwa stanu epidemii, a także wobec rosnącego zapotrzebowania na działki, o czym informują zarządy ROD, Krajowy Zarząd PZD informuje, że w tym zakresie w dalszym ciągu obowiązują zasady określone przede wszystkim w ustawie o rodzinnych ogrodach działkowych.  Skuteczne nabycie (przeniesienie) prawa do działki uwarunkowane jest zatem spełnieniem wszystkich ustawowych warunków, które zostały ustanowione zwłaszcza w art. 41 ustawy o ROD. W obecnej sytuacji realizacja wymogów określonych w tym przepisie może być jednak utrudniona ze względu na restrykcje wprowadzone przez Radę Ministrów, a zwłaszcza ograniczenia związane z przemieszczaniem się obywateli.

Dlatego też w powyższym kontekście należy przypomnieć, że zasadniczym warunkiem przeniesienia prawa do działki jest zawarcie umowy pomiędzy działkowcem a pełnoletnią osobą fizyczną (art. 41 ust. 1 zd. 1). Taka umowa obejmuje nie tylko oświadczenie o przeniesieniu, ale również powinna regulować kwestię rozliczenia stron za znajdujące się na działce nasadzenia, urządzenia i obiekty stanowiące własność działkowca (art. 42 ust. 2). W świetle obowiązujących ograniczeń dokonanie powyższych ustaleń nie powinno nastręczać nadmiernych problemów. Podobnie rzecz się ma ze sporządzeniem oraz podpisaniem takiej umowy. Kwestie te mogą być bowiem załatwione bez osobistego kontaktu pomiędzy stronami.

Jednakże dla ważności przeniesienia umowy kluczowe znaczenie ma szczególna forma omawianej umowy. Ustawa wymaga, aby była zawarta w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi (art. 41 ust. 1 zd. 2). Nie oznacza to, że wymagana jest w tym przypadku forma aktu notarialnego. Chodzi tylko o to, aby autentyczność podpisów stron w umowie zostały urzędowe poświadczone przez notariusza. Niezachowanie tej formy spowoduje nieważność umowy. A zatem jej zawarcie np. jedynie w formie pisemnej będzie traktowane tak, jakby w ogóle nie doszło do przeniesienia praw do działki. Jak zatem widać spełnienie przedmiotowego warunku w obecnej sytuacji może być trudniejsze od samego zawarcia (podpisania) umowy. Może się bowiem wiązać z pewnymi ograniczeniami w pracy kancelarii notarialnych. Dlatego też przed podpisaniem umowy należy skontaktować się z odpowiednim notariuszem i ustalić ewentualny sposób załatwienia sprawy w zakresie poświadczenia podpisów stron.

Spełnienie powyższych wymogów oznacza, że umowa będzie ważna, lecz jej skuteczność będzie zawieszona do czasu zatwierdzenia umowy przez odpowiedni organ Związku (art. 41 ust. 2). W tym celu należy złożyć do właściwego zarządu ROD wniosek o zatwierdzenie przeniesienia praw do działki z załączoną umową. Od chwili złożenia tego wniosku Związek będzie miał 2 miesiące na złożenie oświadczenia w przedmiocie zatwierdzenia, które powinno przyjąć formę uchwały zarządu ROD. Jeżeli zaś w tym terminie nie zapadnie żadna uchwała, to przeniesienie praw do działki będzie uważane za zatwierdzone (art. 41 ust. 3).

W kontekście trwającego stanu epidemii realizacja powyższej procedury powinna uwzględniać obowiązujące obostrzenia. Z tego względu należy brać pod uwagę w omawianym zakresie szczególne zasady określone w uchwale nr 71/2020 Krajowego Zarządu PZD z dnia 27 marca 2020 r. w sprawie szczególnych zasad funkcjonowania struktur PZD w związku z ogłoszonym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanem epidemii. Zgodnie z tą uchwałą, na czas trwania stanu epidemii wszystkie organy i struktury PZD utrzymują ciągłość funkcjonowania, kontynuując realizację statutowych zadań, przy bezwzględnym uwzględnieniu konieczności przestrzegania obowiązujących ograniczeń i obostrzeń, a zwłaszcza zakazu organizacji zebrań. Dlatego organy PZD, a w tym zarządy ROD, realizują statutowe zadania przede wszystkim w formie pracy zdalnej. Dotyczy to w szczególności rozpatrywanie wniosków o zatwierdzenie umowy przeniesienia prawa do działki. Ze względu na maksymalne ograniczenie kontaktów bezpośrednich, takie wnioski powinny być kierowane do zarządu poprzez pocztę tradycyjną. W tym celu organy ROD mają obowiązek podać do wiadomości działkowców oraz zainteresowanych odpowiednie adresy i kontakty zapewniające sprawną komunikację, w szczególności poprzez odpowiedni komunikat na stronie internetowej ROD lub okręgu.

Skierowany w powyższy sposób wniosek o zatwierdzenie umowy przeniesienia prawa do działki podlega rozpatrzeniu przez zarząd ROD. W obecnej sytuacji – z uwagi na zakaz organizacji zebrań – wszystkie organy PZD pracują w trybie tzw. pracy zdalnej, a zwłaszcza przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. W taki sposób powinny być załatwiane wszystkie sprawy wymagające stosownej decyzji wydawanej w formie uchwały, w tym również kwestia dotyczące zbywania działek.

Zasadniczo sprawy te są załatwiane pozytywnie, chyba że zachodzą odpowiednie przeszkody. Ustawa pozwala bowiem odmówić zatwierdzenia, ale tylko z ważnych powodów. Stąd też uchwała o odmowie musi być uzasadniona i mieć formę pisemną pod rygorem nieważności (art. 41 ust. 4). Odmowa jest również możliwa, gdyby był inny kandydat oczekujący na działkę, który wówczas miałby obowiązek zapłacić ustalone wynagrodzenie ustępującemu działkowcowi w terminie 2 tygodni. Jeśli tego nie uczyni, nastąpi automatyczne zatwierdzenie przeniesienia praw do działki na wskazaną przez działkowca osobę (art. 41 ust. 5). Należy zauważyć, że stowarzyszenie ogrodowe (zarząd ROD) nie może wskazać – w powyższym trybie – kandydata do przejęcia działki, jeżeli umowa o przeniesieniu praw do działki została zawarta pomiędzy działkowcem a jego osobą bliską (np. synem). Wówczas odmowa zatwierdzenia będzie możliwa tylko z ważnych powodów (art. 41 ust. 6). Pamiętać przy tym należy, że odmowa może być zaskarżona do sądu przez każdą ze stron umowy, natomiast orzeczenie sądu o bezpodstawności odmowy zastępuje zatwierdzenie przeniesienia praw do działki (art. 41 ust. 7). Z tych względów przedmiotowe sprawy powinny być szczególne starannie zbadane.

Jak z powyższego wynika, trwający obecnie stan epidemii nie wyklucza możliwości przenoszenia praw do działek w ROD, choć z pewnością utrudnia taki obrót. Wynika to z wielu obostrzeń wprowadzonych przez władze centralne, które mogą nawet uniemożliwić dokonanie przedmiotowych transakcji. Stąd też wszystkie osoby zainteresowane powinny na obecnym etapie przeprowadzić uprzednie rozeznanie dotyczące realnych możliwości spełnienia wszystkich warunków koniecznych do zbycia (nabycia) działki w ROD. W przypadku istotnych utrudnień należałoby poważnie rozważyć, w miarę możliwości, przełożenia transakcji do czasu ustabilizowania się sytuacji.

                                                                                      KRAJOWY ZARZĄD

                                                                             POLSKIEGO ZWIĄZKU DZIAŁKOWCÓW

Więcej informacji praktycznych o zbywaniu (nabywaniu) działek znajduje się na stronie internetowej www.pzd.pl w zakładce „Prawo” → „Działkowcy Pytają” → „Przeniesienie prawa do działki”

Domowa produkcja rozsad

Domowa produkcja rozsad

W związku z ogłoszonym w naszym kraju stanem epidemii i ograniczeniami wyjścia z domu, każdy z nas szuka sposobu na różne zajęcia, by przetrwać ten trudny dla wszystkich okres. Dla działkowców jednym z takich sposobów może być własna produkcja rozsad do uprawy na działkach.

To właśnie teraz nadszedł termin rozpoczęcia uprawy rozsad pomidorów i papryki – gatunków warzyw, które są coraz chętniej uprawiane na działkach.

Możemy wyprodukować rozsady odmian bardzo smacznych pomidorów tzw. malinowych lub coraz częściej spożywanych pomidorów koktajlowych. Nasiona wysiewamy do pojemników zapewniając odpowiednie podłoże, wilgotność i temperaturę – (wystarczy pokojowo – mieszkaniowa). Po 7 dniach otrzymujemy siewki, które po kilku kolejnych dniach (7 do 10) nadają się do pikowania. Można najpierw przepikować kilka sztuk do jednego pojemnika, a następnie po kolejnych około 14 dniach, przesadzić je do doniczek o średnicy 9-10 cm. Najważniejsze jest zapewnienie naszym uprawom jak największej ilości światła, aby produkowane rozsady nie były wybiegnięte i wiotkie, lecz zwarte i krępe. Przed majowym wysadzeniem do gruntu rozsady należy zahartować, wystawiając je najpierw na kilka godzin np. na balkon i stopniowo zwiększając pobyt a nawet zostawiając je na noc, jeżeli temperatura przewidywana nocą wynosić będzie powyżej 10°C.

Można przygotować też rozsady czy siewki innych gatunków warzyw np. cukinii, ogórków, dyni. Powinniśmy je wysiać bezpośrednio do doniczek około 15 kwietnia, aby rozsada była gotowa do wysadzenia na stałe miejsce po połowie maja.

Na początku kwietnia możemy wysiać na rozsadę do pojemników w domu nasiona roślin ozdobnych np. astrów, cynii czy aksamitek.

Własna produkcja siewek i sadzonek zajmie nam wolny czas i pozwoli umilić te ciężkie dla wszystkich chwile. Przygotowujmy sobie rozsady takich odmian, które chcemy uprawiać. Pozwoli to nam obserwować rozwój roślin i zaoszczędzić na kosztach zakupu rozsad.

Edward Galus

Prezes Okręgu Świętokrzyskiego

PZD w Kielcach

Ogród wiosną wymaga wiele naszej pracy

Ogród wiosną wymaga wiele naszej pracy

Rozmowa

Z Jadwigą Brzozowską, instruktorem ogrodnictwa w Okręgu Podkarpackim Polskiego Związku Działkowców w Rzeszowie.

 

Mamy długo wyczekiwaną wiosnę. Za co w ogrodzie powinniśmy się zabrać w pierwszej kolejności?

Zaczynamy od ściągania zimowych okryć i sznurów z roślin. Rozgarniamy kopczyki, przycinamy trawy, byliny i usuwamy z nich suche liście i pędy, uzupełniamy rabaty w kompost lub ściółkę. Pielimy pierwsze chwasty i spulchniamy glebę.

Jak radzić sobie z odpadami?

Odpady organiczne wyrzucamy na kompostownik. Jeżeli nie mamy go jeszcze na działce, to trzeba założyć lub kupić termokomposto-wnik, w którym rozkład materii organicznej następuje szybciej niż w tradycyjnej pryzmie. Ważne! W całej Polsce obowiązuje zakaz palenia odpadów, a za jego złamanie grozi kara grzywny. Warto też opryskać całą działkę rozcieńczoną gnojówką z pokrzywy (w stosunku 1:10). 

Co zatem z nawożeniem?

Gdy ziemia na dobre ro-zmarznie, należy rozpocząć nawożenie. Osoby zabiegane powinny kupić nawóz długodziałający, dzięki któremu rośliny będą mieć zapewnioną optymalną dawkę nawozów przez cały sezon. Można zastosować nawozy specjalistyczne, np.: dla roślin kwasolubnych, do trawników lub inne. Gdy wyrośnie mniszek lekarski, warto sporządzić z niego wywar, którym można podlewać glebę i opryskać rośliny. Dzięki takim zabiegom rośliny wzmocnią się, a w glebie zacznie tworzyć się próchnica. Po zastosowaniu nawozów trzeba uzupełnić ściółkę pod roślinami kwasolub-nymi.

Czyli…

Pakowaną w worki korę, gotową do wyłożenia na rabaty z azaliami czy rododendronami, pierisiami i wrzosami, bez problemu kupimy w każdym sklepie ogrodniczym. Jeżeli każdego roku będziemy dorzucać świeżej kory, to każdej wiosny, na początku maja wyrosną nam smardze jadalne, które możemy spożytkować.

W jaki sposób zadbać o byliny, które już niedługo będą zachwycać nas swoim wyglądem?

Warto podzielić byliny i posadzić w innym miejscu, np.: liliowce, rojniki, irysy, rozchodniki i bergenie. Łatwo można rozmnożyć krzewy przez tzw. odkłady poziome: przyginamy pędy do ziemi i obsypujemy je ziemią. Jesienią uzyskamy gotową sadzonkę. Warto posiać na rozsadnik lub do doniczek schowanych w inspekcie: łubiny, maciejkę, astry, orliki, dzwonki, złocienie, żagwiny, rudbekie, nagietki, aksamitki, smagliczki, ubiorek, rezedy, groszek pachnący, tujałkę zatokową, motylka, cynie, gipsówkę letnią, powój trójbarwny, godecję wielokwiatową, kocanki ogrodowe, kapustę ozdobną i wiele, wiele innych. Sadzimy kanny i lilie do doniczek. Nawozimy kwitnące rośliny odpowiednim nawozem, najlepiej dolistnie, wtedy najszybciej zadziała. 

Ula Sobol

żródło: GAZETA CODZIENNA NOWINY str. 2