Działka z roślinami odpornymi na suszy

Działka z roślinami odpornymi na suszy

Każdy z nas odczuł z pewnością zmiany zachodzące w naszym otoczeniu związane z klimatem. Tegoroczna bezśnieżna zima była najcieplejszą zimą w minionym dziesięcioleciu. W wielu rodzinnych ogrodach działkowych w Okręgu Sudeckim PZD występowały przypadki ograniczenia dostawy wody z sieci wodociągowej.

Podobnie będzie w tym roku. Jednym z proponowanych rozwiązań, szczególnie polecanym dla nowych działkowców, którzy co dopiero planują nasadzenia na działkach będzie nasadzenie drzew, krzewów lub bylin odpornych na suszę.

Na co powinnyśmy szczególnie zwrócić uwagę ?

  • wybrać rośliny o długim systemie korzeniowym, które na tyle głęboko się zakorzeniają, aby dostać się do pokładów wilgoci w glebie. Pamiętając o wzbogaceniu każdego dołka pod sadzoną roślinę o dawce żyznej gleby o odpowiednim ph dla każdej z roślin,
  • sadzić rośliny, które magazynują wodę w swoich organach np. liściach lub pędach (sukulenty), aby w okresach suszy ją pobierać dla przeżycia,
  • sadzić roślin o srebrzystym ulistnieniu, pokrytych kutnerem lub woskowym nalotem. Odbijają one promienie słoneczne a tym samym zmniejszają parowanie
  • sadzić rośliny rodzime, takie które przyciągają pożyteczne owady, motyle i ptaki, spowalniają spływ wód opadowych,
  • stosować ściółkowanie rabat, która pomoże nam w oszczędzaniu wody i zatrzymywanie jej w glebie jak najdłużej,
  • stosować żel przy sadzeniu nowych roślin, który pęczniejąc pochłania dużo wilgoci, oddając ją podczas wysychania gleby. Dzięki temu korzenie roślin są dłużej zaopatrywanie w niezbędną wilgoć,
  • cieniować nasadzenia po posadzeniu, w celu zmniejszenia parowania wody z gleby.

Polecane gatunki roślin odpornych na suszę

traw dobre będą przede wszystkim miskanty chińskie, śmiałek darniowy, kostrzewy oraz turzyce.

bylin sukulenty: rojniki rozchodniki, jeżówki, rudbekie, liatrę kłosową, perowskię, szałwię omszoną, czyściec wełnisty, goździki, maki, lawendę, wilczomlecze, krwawniki, zawciągi, nawłocie ostrogowce, werbenę patagońską, jukki, żeleźniaki.

dwuletnich naparstnice i dziewanny oraz malwy. Do krzewów z tej grupy możemy zaliczyć budleję, jaśminowce, pęcherznice, perukowce i berberysy.

Z drzew i krzewów owocowych: aronia śliwolistna „Nero”, jarząb „Rose Queen”, jagoda kamczacka „Wojtek”, grusza piłkowana, leszczyna wielkoowocowa „Syrena”, dereń jadalny, bez czarny „Sampo”, irga (Cotoneaster subacutus), pigwowiec katajski, róża pomarszczona „Handavem”.

Działka obsadzona roślinami ozdobnymi i owocowymi wskazanymi w artykule, odpornymi na suszę będzie samowystarczalna i zadziwi nas swoją żywotnością i bujnością nawet jeśli przez jakiś czas nie będzie opadów deszczu.

Warto również zapoznać się z zaleceniami Krajowego Zarządu PZD dla wszystkich działkowców >>

Sabina Przepiórska – Instruktor ds. ogrodniczych

PZD – Okręg Sudecki

Czas na dalie!

Czas na dalie!

Dalie ogrodowe to byliny nie zimujące w gruncie. Sadzi się je w ogrodzie z początkiem maja (po tzw. zimnych ogrodnikach). Odmiany dalii różnią się między sobą wysokością, typem kwiatostanów oraz barwą. Paleta barw jest szeroka, brak w niej tylko niebieskiego.

Rozróżnia się odmiany o koszyczkach kwiatowych z jednym okółkiem kwiatów języczkowatych (popularne są gównie odmiany karłowe) (fot.1), dalie pomponowe o koszyczkach kulistych (fot. 2) oraz kaktusowe, o kwiatach rurkowato zwiniętych i spiczastych (fot. 3).

Dalie wymagają gleby bardzo żyznej, przepuszczalnej, ale wilgotnej oraz słonecznego stanowiska. Przed zasadzeniem, należy dokładnie przejrzeć wszystkie karpy czy nie są zaschnięte, uszkodzone, chore, porażone przez pleśń czy zagniwające. Wszystkie nieprawidłowości należy usunąć. Duże karpy warto podzielić na mniejsze, w ten łatwy sposób rozmnożymy nasze kwiaty i będziemy mieć ich więcej. Po podzieleniu, każda nowa część powinna być złożona z kilku bulw z 2-3 widocznymi pąkami na każdej. Przed posadzeniem karpy warto namoczyć przez kilka godzin w wodzie.

Bulwiaste korzenie umieszczamy w dołkach na głębokość 5-10 cm w zależności od wielkości bulwy, tak, aby były swobodnie rozłożone, a suchy ubiegłoroczny pęd wystawał nad powierzchnię. Pędy wysokich odmian dalii należy palikować, aby nie wyłamywał ich wiatr czy ulewny deszcz. Dlatego już w trakcie sadzenia tych odmian przed zasypaniem dołka ziemią należy pamiętać o wbiciu palika, aby potem nie uszkodzić bulwiastych korzeni. Po 2-3 tygodniach powinna się ukazać młoda roślina. Jeśli w tym okresie wystąpi niebezpieczeństwo przymrozków, trzeba koniecznie rośliny zabezpieczyć, np. okryć włókniną.

Agnieszka Przewrocka
Instruktor ds. ogrodnictwa

CZAS NA PRZESADZANIE

Początek wiosny to dobry czas na przesadzenie naszych roślin doniczkowych. Należy pamiętać, że przesadzenie roślin doniczkowych nie zawsze musi się wiązać z dobraniem dla nich większych doniczek. Na co zwracamy uwagę przy przesadzaniu roślin:

·        Rośliny młode oraz gatunki roślin, które charakteryzują się szybkim wzrostem przesadzamy corocznie,
·        Rośliny starsze przesadzamy co 2-3 lata,
·        Roślinom dużym, których wielkość często uniemożliwia przesadzanie wymieniamy wierzchnią warstwę podłoża,
·        Doniczka dla roślin powinna zawierać: warstwę drenażu na dnie doniczki (drobne kamienie, keramzyt), która pozwoli na wypłynięcie nadmiaru wody z doniczki i dostarczenie korzeniom tlenu oraz podłoże ogrodnicze (dostępne w sklepach ogrodniczych). Należy zwrócić uwagę na odpowiednie podłoże dla danego gatunku rośliny- skład, kwasowość, składniki nawozowe w podłożu.
·        Doniczka powinna stanowić 1/3 wielkości całej rośliny oraz powinna mieć otwór w dnie, przez który będzie odpływać nadmiar wody.
·        Po posadzeniu roślin intensywnie je podlewamy.
·        Pamiętajmy, że po przesadzeniu roślin nie wykonujemy ich nawożenia. Nawożenie możemy wykonać po upływie ok. miesiąca od przesadzenia.
Powodzenia!
Instruktor ds. Oświaty ogrodniczej
mgr inż. Anna Melska

Czas na dobry plan

Ostatnie zdarzenia w kraju i na świecie, wywołują duży niepokój. Konieczność ograniczenia przemieszczania się i zalecenia aby pozostać w domach to aktualnie najlepszy sposób na powstrzymanie rozprzestrzeniania się  choroby. Niech to nie będzie czas zmarnowany.

Niebawem wrócimy do naszych ogrodów z szumiącą już na parapetach rozsadą i nasionami, coraz mocniej utwierdzeni w przekonaniu, jak cenne jest posiadanie własnych plonów.

Już teraz wato przygotować dobry plan

na ogród pełen ekologicznych warzyw.

Najważniejsze zasady dobrze zaplanowanej uprawy

  1. Nie wolno uprawiać po sobie roślin spokrewnionych – należących do tego samego gatunku ani rodziny np. po rzodkiewce nie sadzi się kalarepy lub brokułu oraz nie łączy poplonów z rzepaku i gorczycy z warzywami z rodziny kapustowatych. Powodem takich zaleceń jest rozprzestrzenianie się kiły kapusty atakującej wszystkie gatunki należące do tej rodziny roślin. Z powodu nagromadzenia agrofagów niszczących bakterie brodawkowe żyjące w symbiozie rodziną bobowatych należy nie częściej niż co 4 lata powtarzać uprawy roślin strączkowych (zgłasza grochu). Ze względu na nicienie mątwika burakowego, należy zachować czteroletni odstęp przed powrotem na to samo stanowisko buraka ćwikłowego.
  2. Rośliny o płytkim systemie korzeniowym należy uprawiać na przemian z roślinami korzeniącymi się głęboko. Następstwo roślin o podobnej budowie systemu korzeniowego prowadzi do jednostronnego zubożenia gleby ze składników pokarmowych tych samych warstw gleby. Stąd najpierw sadzi się rośliny o głębokich korzeniach (burak ćwikłowy, kapusta, marchew), a następnie płytko korzeniące się gatunki (cebula, sałata, szpinak), tworząc dla nich tym samym naturalny drenaż.
  3. 3.     Rośliny okrywające glebę powinno się uprawiać przed gatunkami wrażliwymi na zachwaszczenie. Przykładowe rośliny cieniujące to: dynia, cukinia, ogórek, kapusta, a wrażliwe na zachwaszczenie są cebula z siewu, marchew i pietruszka.

 

W uprawie roślin tym samym zagonie, w zależności od gatunku, należy zachować minimalny odstęp czasu zgodny z poniższą tabelą.

Przerwa

Przykłady i gatunki

nie częściej niż co 5 lat

szparag, rośliny narażone na duże nasilenie szkodników np. nicienie w truskawkach lub choroby, np. kiła kapusty, głownia cebuli itp.

nie częściej niż co 4 lata

kapusta, kalafior, kalarepa, rzodkiewka, rzepa, rzodkiew, chrzan, jarmuż, brokuł, pietruszka, cykoria, groch, burak ćwikłowy

nie częściej niż co 3 lata

fasola, ogórek, sałata, czosnek, seler, marchew

nie częściej niż co 2 lata

cebula, por

Przy planowaniu zagonów i grządek warzywnych

należy kierować się przykładami dobrego sąsiedztwa.

Naturalną, biologiczną formą ochrony upraw jest łączenie nasadzeń gatunków, które wzajemnie chronią się przed szkodnikami. Przykładem jest  cebula i marchew, którym olejki lotne na przemian odstraszają śmietkę cebulankę oraz połyśnicę marchwiankę. Pomiędzy grządkami roślin warzywnych warto stosować też wsiewki ziół (tj. koper, szałwia, bazylia, tymianek, rozmaryn, bylica), których zapach odstrasza niektóre szkodniki i gryzonie. Podobne właściwości, ale w stosunku do bakterii i grzybów mają związki lotne zawarte w czosnku i cebuli. Warzywa te posadzone pomiędzy truskawkami zapobiegają szarej pleśni.

Zestawienie gatunków dla upraw współrzędnych

Gatunek

Dobre sąsiedztwo

Burak ćwikłowy

Cebula, czosnek, ogórek, sałata

Cebula

marchew, ogórek, sałata, seler,

Fasola szparagowa

Burak ćwikłowy, kapusta, marchew, ogórwk, sałata, rzodkiewka

Groch

Kapusta, marchew, por, rzodkiewka, sałata, szpinak

Kapusta

Fasolka szparagowa, groch, pomidor, por, sałata, seler, rzodkiewka

Marchew

Cebula, fasola szparagowa, groch, pomidor, por,  sałata, szpinak, rzodkiewka

Ogórek

Burak ćwikłowy, cebula, fasola, kapusta, sałata, seler, szpinak

Por

Kapusta, marchew, pomidor, sałata, rzodkiewka.

Rzodkiewka

Fasola, groch, kapusta, marchew, pomidor, por, sałata, szpinak

Sałata

Burak ćwikłowy, cebula, fasola, marchew, ogórek, pomidor, por, rzodkiewka

Seler

Czosnek, kapusta, pomidor, ogórek

Ziemniak

Czosnek, szpinak

Uprawa roślin ogrodniczych, szczególnie na niewielkim areale, wymaga systematycznej rotacji gatunków. Zmianowanie roślin pozwala ograniczyć zjawisko zmęczenia gleby. Dobrze zaplanowane następstwo roślin po sobie pozwala na uzyskanie zdrowych, wysokich i dobrej jakości plonów oraz ułatwia utrzymanie dobrej kultury i żyzności gleby.

dr inż. Anna Ewa Michowska, Okręg w Lublinie

Pielęgnacja trawnika

Kwiecień, to idealny moment na pielęgnację naszego trawnika. Prawidłowa pielęgnacja na długo zapewni trawnikowi dobry wygląd. Podstawowe zabiegi to koszenie, nawożenie oraz nawadnianie. Raz do roku warto wykonać wertykulację (podłużne nacięcia powierzchni murawy) i aeracje (napowietrzanie gleby). Nie zapominajmy o walce z chwastami, grzybami i szkodnikami.

Pielęgnację należy rozpocząć od skoszenia trawy. Wiosną na każdym trawniku warto przeprowadzić wertykulację. Zabieg ten rozluźnia strukturę gleby, jak również usuwa nierozłożone resztki organiczne. Czynność tę można przeprowadzić wertykulatorem mechanicznym lub specjalnymi grabiami. Ostrza wertykulatora rozerwą rozłogi, poderwą chwasty, dzięki czemu ich korzenie szybciej przeschną, a co za tym idzie- zginą. Po wertykulacji trawnik należy dokładnie wygrabić.

Aeracja ma na celu napowietrzenie oraz rozluźnienie gleby, jak również pobudzenie do wzrostu i zwiększenie masy korzeniowej murawy. Napowietrzanie można wykonać przy pomocy wideł, nakładek na buty z kolcami, bądź specjalistycznych narzędzi ogrodowych.

Trawnik strzyc, dopiero gdy jest potrzeba. Zbyt częste i niskie koszenie negatywnie wpływa na regenerację trawy i jej krzewienie. W okresie suszy trawnik przycinać wyżej, aby ograniczyć parowanie. Nie pozostawiać skoszonych odpadów na trawniku, ponieważ sprzyja to rozwojowi pleśni i chorób.

Na glebach piaszczystych i słabo utrzymujących wilgoć, w upalne lata trawnik należy nawadniać.

Pod drzewami i krzewami zastosować misy (teren zlokalizowany bezpośrednio pod rośliną) np. w kształcie koła. Pozwolą one zabezpieczyć płytki system korzeniowy oraz pień przed uszkodzeniem mechanicznym. Obszar ten pozostawić wolny od roślinności, co zlikwiduje problem konkurencji o wodę i składniki pokarmowe między roślinami.

AP

Jemiołuszki opanowały ogródki. Będzie ich więcej?

Jemiołuszki opanowały ogródki. Będzie ich więcej?

Miłośnicy ptaków i dzikiej przyrody mogą na Podzamczu obserwować spore grupy wyjątkowo urodziwych ptasich przybyszów z dalekiej Północy.

Jak mówi Krzysztof Żarkowski, znany naszym Czytelnikom przyrodnik i miłośnik ptaków, nie można tego uznać za „nalot” jemiołuszek, choć takie zjawiska też miewają miejsce co kilka, czy kilkanaście lat.

– Te ptaki nie mają u nas lęgów, przylatują z północy, żeby tu przezimować. Rok temu było ich niewiele, a teraz sytuacja jest inna. Pamiętam sytuacje sprzed 10 lat, kiedy linie energetyczne w okolicach Tesco na Podzamczu były oblegane przez tysiące jemiołuszek, które chętnie żerowały na głogach i dzikich różach rosnących na nasypie kolejowym. W tym roku raczej tak nie będzie, bo przylot jemiołuszek zaczyna się w listopadzie. Faza dolotu ptaków dotarła do nas dopiero teraz, przez Pomorze i Lubuskie. Teraz na ogródkach działkowych w rejonie osiedla można zobaczyć grupki liczące od kilku do kilkudziesięciu ptaków. Dwie widziałem wczoraj – wyjaśnia Krzysztof Żarkowski.

Jak dodaje przyrodnik, ptaki były dosyć nerwowe, zapewne niepokoił je jakiś drapieżca, może krogulec. Kiedy mają spokój, chętnie żerują na wszystkich rodzajach jagód i leżących jeszcze gdzieniegdzie lub wiszących na drzewach owoców. Jemiołuszki na krzaku czerwonej dzikiej róży to piękny zimowy temat fotograficzny, zwłaszcza kiedy towarzyszy temu szadź czy śnieg. Uwielbiają też jarzębinę, więc chętnie zatrzymywały się w ubiegłych latach przy ul. Głównej, i w innych miejscach, gdzie ją mogły zastać, na Podzamczu również. Zgodnie ze swoją nazwą bardzo lubią też jemiołę, której zresztą pomagają się rozmnażać tam, gdzie ona występuje, bo u nas to rzadkość.

– Można skierować prośbę do ogrodników miejskich, żeby sadzili w miastach jarząby, które są nieduże, zdobią, są odporne na zanieczyszczenia, niewymagające i urosną nawet na hałdach, a zimą pomagają przetrwać ptakom. Jarzębinę chętnie jedzą także kosy i kwiczoły, jest ona naturalnym karmnikiem. Jemiołuszki pozostaną u nas do maja, kiedy odlecą na północ – mówi Krzysztof Żarkowski.

Jemiołuszki też zdobią. Są kolorowe, z malowniczym czubkiem na głowie, odzywają się wydając charakterystyczne trele. Przylatują z dzikiej tundry, więc nie boją się ludzi i do takiego stadka na dzikiej róży czy głogu można podejść nawet dość blisko. Co ciekawe, u siebie w domu jemiołuszki jedzą… komary i inne owady, nimi żywią swoje potomstwo, a u nas zimą przestawiają się na fruitarianizm.

 Jemiołuszki i gile przypominają mi dawny elementarz szkolny, w którym dzieci otrzymywał zadanie: „trzy jemiołuszki i dwa gile, ile to razem będzie ptaków?” Jedne i drugie były tak charakterystyczne dla naszej zimy, że dzieci mogły je łatwo skojarzyć. Jemiołuszki są miłym zimowym akcentemnie robią żadnej szkody człowiekowi – mówi przyrodnik.

I wydaje się, że w tym roku szans, żeby je obserwować, będzie więcej – były już sygnały o ich pojawieniu się i w Boguszowie-Gorcach, i w Świebodzicach. Jak mówi Krzysztof Żarkowski, można odnotowywać ich pojawienie się i wraz ze zdjęciami wysyłać na jego profil LoveBirds lub do nas. Zatem w zimie w ptasim świecie też się sporo dzieje. A czy pojawienie się jemiołuszek zwiastuje nadejście śniegu i mrozu? Zobaczymy…

Żródło: walbrzych.dlawas.info