Sadzimy pomidory do gruntu

Sadzimy pomidory do gruntu

Sadzimy pomidory do gruntu

Najlepszy czas do posadzenia pomidorów do gruntu to druga połowa maja po zimnej Zośce, kiedy minie ryzyko przymrozków.

Dobra sadzonka pomidora to podstawa. Powinna być dobrze ukorzeniona, mieć około 20–30 cm wysokości, grubą, sztywną łodygę i przynajmniej 5–7 dobrze wykształconych liści.
Rozsada powinna być wcześniej hartowana, (czyli stopniowo przyzwyczajana do warunków zewnętrznych), nie dozna wtedy szoku po przesadzeniu

. Od wielu tygodni sadzonki żyły w cieplarnianych warunkach, bez wiatru i nagłych zmian temperatury. Nadszedł czas, kiedy można przenieść sadzonki pomidorów z parapetów i inspektów do gruntu. W dzień sadzenia wyciągamy je z ciepłych doniczek często lekko uszkadzając delikatne włoski korzeniowe. Wsadzamy je do dołka w ogrodzie gdzie czeka na nie twarda gleba, zimne noce i ostre słońce w dzień. Jest to dla nich potężny szok po posadzeniu. Roślina zatrzymuje swój rozwój jej jedynym celem jest przetrwanie i odbudowa zniszczonych korzeni. Jeśli w tym krytycznym momencie nie otrzyma potężnego wsparcia będzie osłabiona przez resztę sezonu i narażona na choroby. Dlatego pierwsza dawka wody nie może być zwykłą woda z kranu. To musi być płynne koło ratunkowe, które ukoi stres, zdezynfekuje rany w korzeniach i da potężny zastrzyk energii do natychmiastowego wzrostu w nowym miejscu. W tym celu przygotujmy bazę do naszej odżywki. Składniki do niej znajdziemy w naszej kuchni. Są to świeże drożdże, które są źródłem witaminy E oraz witamin z grupy B (witaminę B1, B2, B3, B6), a zwłaszcza witaminy B12. Znajdują się w nnich wieleminerałów, takich jak potas (aż 600 mg)), chrom fosfor, cynk, magnez, jod, mangan, wapń, żelazo oraz sód.

 Działają na osłabione sadzonki jak napój energetyczny dla sportowca. Kiedy sadzonka dostaje drożdże tuż po posadzeni jej do ziemi osłabiony system korzeniowy dostaje bodziec do rozbudowy?

Grzyby drożdżowe dodatkowo tworzą tarczę ochronna, skutecznie wypierają szkodliwe patogeny, chroniąc delikatne rany na korzeniach przed infekcjami. Używając drożdży zaraz po posadzeniu budujemy roślinom fundament z żelaza, który przetrwa cały sezon. Same drożdże nie wystarczą, musimy je najpierw obudzić do życia. Błąd, który popełnia wiele działkowców, którzy sadzą, że wystarczy pokruszyć kostkę drożdży do wiadra z wodą i zamieszać i nawóz gotowy. Niestety w ten sposób tylko marnują cenny produkt. Drożdże to żywe organizmy mikroflory. Żeby intensywnie zaczęły pracować i rozmnażać się potrzebują odpowiedniego pożywienia. Ich ulubionym pożywieniem jest zwykły biały cukier. Aby przygotować miksturę bierzemy 100 g. świeżych drożdży zasypujemy je pełną szklanką cukru. Zostawiamy je na około godzinę. Po tym czasie twarda kostka całkowicie się rozpuści, tworząc gęsty intensywnie pachnący płyn. Cukier je aktywizuje a dodatkowo stanowi źródło cennych węglowodanów dla przemęczonej przesadzaniem rośliny. Niektórzy boją się, że cukier przyciągnie mrówki, ale przy odpowiednim rozcieńczeniu jest całkowicie bezpieczny. Słodki drożdżowy zaczyn musimy rozcieńczyć nie możemy wlewać prosto pod sadzonki. Zbyt mocne stężenie jakichkolwiek składników na grządce, wyciągnie wodę z korzeni na zasadzie osmozy, zamiast ją tam dostarczyć. Aby zaczyn rozcieńczyć wlewamy do wiadra i dopełniamy 10 litrami lekko ciepłej wody. Dokładnie mieszamy. W ten sposób powstaje nasz roztwór macierzysty. Ale to nadal nie jest płyn, którym podlewamy pomidory. Z tego wiadra bierzemy 1 litr płynu i wlewamy do 10 litrowej konewki. Dopiero ta mieszanka ma idealne i bezpieczne stężenie. Zadziała jak delikatny balsam i nie uszkodzi delikatnych sadzonek. Do tej konewki musimy dodać jeszcze jeden składnik. To prawdziwe czarne złoto. To popiół z drewna Krąży mit, że rośliny nie potrzebują azotu. To ogromny błąd. W pierwszych dniach roślina nie ma siły rosnąc w górę, musi skupić się na korzeniach. Potrzebuje do tego fosforu i potasu. Popiół drzewny to naturalna kopalnia tych minerałów. Pod pomidory i ogórki najlepiej nadaje się popiół z drzew liściastych, takich jak dąb, buk, jesion czy brzoza, popiół z czystego drewna drzew owocowych (np. jabłoni, gruszy, śliwy) Jest on uważany za najbardziej wartościowy, ponieważ zawiera znacznie więcej wapnia (\(30-45\%\)) i magnezu niż popiół z drzew iglastych.

Woda do rozcieńczenia drożdży nie może być wprost z kranu. Zimna woda z wodociągu powoduje natychmiastowy skurcz komórek w łodygach i hamuje pobieranie składników odżywczych. Zawsze do podlewania musimy używać wody odstałej. Najlepiej takiej, która postała w beczce przez cały dzień i nagrzała się na słońcu. Jej temperatura powinna wynosić około 20 Oc. Taka woda jest miękka pozbawiona szkodliwego chloru. Kiedy podlejesz taką miksturą drożdżową korzenie się otworzą i wypiją naszą miksturę. Temperatura to klucz do sukcesu. Wodę wlewamy powoli wprost pod korzenie. Najlepiej zdjąć sitko z konewki by woda nie rozpryskiwała się na liście. Liście powinny być całkowicie suche.

 Przy sadzeniu pomidora pamiętajmy:

 Pomidory są żarłoczne – potrzebują żyznej, próchniczej ziemi, najlepiej o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego (pH 6–6,8). Gleba powinna być dobrze przekopana, przynajmniej na głębokość 30 cm.

 Pomidory sadź, co 40–60 cm (w zależności od odmiany) i w rzędach oddalonych o ok. 70 cm.

Dołek powinien być dość głęboki, aby umożliwił zakopanie sadzonki pomidora niemal aż po dolne liście – dzięki temu roślina wypuści więcej korzeni bocznych i będzie stabilniejsza.

Ziemię wokół pomidorów okryj słomą, kompostem, trawą lub agrowłókniną. To ograniczy parowanie wody, zahamuje wzrost chwastów i ustabilizuje temperaturę gleby.

Pomidory lepiej podlewać rzadziej, ale obficie (2–3 razy w tygodniu). Zawsze lej wodę na ziemię, nie spryskuj liści, by nie sprzyjać chorobom grzybowym.

 Po 2–3 tygodniach od posadzenia możesz zacząć sadzonki nawozić. Najlepiej stosować nawóz organiczny, np. biohumus, nawóz z drożdży piekarskich (wzmacniający):.

Nawóz ze skórek bananów (na potas): Obierki z 2-3 bananów zalej wodą w słoiku i odstaw na kilka dni. Taką wodą podlewaj rośliny, aby miały więcej potasu, co sprzyja zawiązywaniu owoców.

  • Popiół drzewny (na potas i wapń): Popiół z drzew liściastych można rozsypać wokół rośliny (ok. 2-3 łyżki) i wymieszać z wierzchnią warstwą gleby, co wzmacnia roślinę.
  • Skorupki jaj (na wapń): Suszone i rozdrobnione skorupki jaj można zakopać pod korzeniem podczas sadzenia lub zrobić z nich wywar do podlewania.

Wskazówki:

  • Pomidory najlepiej podlewać wcześnie rano lub wieczorem, unikając moczenia liści, aby zapobiec chorobom grzybowym.
  • Młode sadzonki można zasilić pokrzywą, a w czasie kwitnienia lepiej sprawdza się nawóz z żywokostu lub bananów.

Irena Fijałkowska

Bibliografia.:

Artykuły z internetu.   

Wiosenne szkolenie ciecie drzew i krzewów owocowych

Wiosenne szkolenie ciecie drzew i krzewów owocowych

Cięcie drzew owocowych jest jednym z kluczowych zabiegów pielęgnacyjnych. Dzięki niemu zapewnimy zdrowy wzrost rośliny oraz obfite plony. W dniu 17 kwietnia grupa działkowców  przybyła do Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Radzionkowie na szkolenie z zakresu cięcia drzew i krzewów owocowych. Przeprowadził je specjalista w tej dziedzinie Pan mgr inż. Wojciech Pikuła  pracownik Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie, jeden z głównych wykonawców ciągle trwającego projektu Zachowania Starych Odmian Drzew Owocowych in situ, realizowanego przez Śląski Ogród Botaniczny w Radzionkowie.

Szkolenie podzielone zostało na 2 części teoretyczną i praktyczną.
W pierwszej części omówiona została budowa drzewa owocowego, zasady cięcia, najważniejsze terminy i systemy cięcia.

Rodzaje cięcia możemy podzielić ze względu na porę wykonywania: wiosenne i zimowe oraz ze względu na system cięcia: prześwietlające, odmładzające, odnawiające.

Pan Wojciech Pikuła szczegółowo omówił technikę cięcia, a także narzędzia którymi można wykonać zabieg.

Cięcie ma na celu zachowanie równowagi pomiędzy owocowaniem o wzrostem drzewa. Intensywne cięcie znacznie opóźnia wejście w owocowanie, a także niekorzystnie wpływa na plony. Każdy zabieg należy wykonać przy odpowiednich warunkach atmosferycznych czyli w dni suche i słoneczne. Należy zminimalizować ewentualne uszkodzenia tkanek.

Najpowszechniejszymi narzędziami  do wykonania tego zabiegu są różnego rodzaju sekatory ręczne, oburęczne, tyczkowe i pneumatyczne służące do wycinania pędów. Do wycinania gałęzi najlepiej użyć piłek ogrodniczych.

Wykładowca przypomniał o zabezpieczeniu ran powstałych po zabiegu oraz odpowiednim doborze narzędzi ogrodniczych do cięcia. Działkowcy z zainteresowaniem wysłuchali prelekcji zadawali dużo pytań o prawidłowe wykonanie zabiegów.

Następnie nadszedł czas na cześć praktyczną, która odbyła się w sadzie. Nasz prelegent na przykładzie jabłoni zaprezentował prawidłowe cięcie i formowanie drzew.

Mamy nadzieje, że uczestnicy podzielą się zdobytą wiedzą na terenie swoich ogrodów.

Dominika Wojciechowska

Instruktor ds. ogrodniczych

Rośliny jednoroczne w ogrodzie

Rośliny na jeden raz są idealne do pierwszych nasadzeń na działkę.

Rośliny jednoroczne to takie, które swój cykl rozwojowy zamykają w ciągu jednego roku. Można je śmiało wykorzystać na stanowiska gdzie przekwitły już rośliny cebulowe lub w wolną przestrzeń między krzewami.

Warto już zaplanować tegoroczne nasadzenia na rabatach w ogrodzie, aby cieszyć się pięknem kolorowych kwiatów.

Rabaty obsadzone jednorocznymi, co roku można zaaranżować na nowo, co dla osób lubiących zmiany jest rozwiązaniem idealnym. Do wyboru jest wiele odmian, które przyciągną z pewnością wielu amatorów.

Wśród użytkowników działek wiele z gatunków cieszy się ogromna popularnością i co roku znajdziemy rabaty obsiane takim roślinami.

Do najbardziej popularnych należą:

  • Aksamitki,
  • Lwie paszcze,
  • Kosmosy,
  • Astry,
  • Cynie,
  • Szałwie,
  • Begonie,
  • Celozje,
  • Dalie,
  • Groszek Pachnący,
  • Ostróżki,
  • Słoneczniki itd.

Komponując gatunki do naszych rabat powinniśmy pamiętać, a piętrowości nasadzeń. Taka rabata od razu stanie się bardziej interesująca. Rośliny jednoroczne, można również wykorzystywać na kwiat cięty.

D. Wojciechowska

Czy Komisja Rewizyjna ROD może kontrolować dokumentację ROD za okres poprzednich kadencji organów ROD?

Zgodnie z § 91 statutu PZD – Komisja Rewizyjna przeprowadza kontrolę i ocenę działalności zarządu ROD, w tym finansowej.

Stosownie do § 13 ust. 1 i 2 regulaminu Komisji Rewizyjnych PZD, stanowiącego załącznik do uchwały nr 6/XV/2018 Krajowej Komisji Rewizyjnej PZD z dnia 22 czerwca 2018 r. w sprawie uchwalenia znowelizowanego regulaminu Komisji Rewizyjnych PZD – Komisja Rewizyjna ROD prowadzi działalność kontrolną w ROD. Komisja Rewizyjna ROD:

– przeprowadza kontrolę i ocenę działalności zarządu ROD, w tym finansowej,

– bada i opiniuje roczne sprawozdanie zarządu ROD i sprawozdanie finansowe ROD, a także preliminarze finansowe ROD

– przedstawia, wraz z wnioskami, wyniki kontroli oraz ocenę rocznego sprawozdania zarządu ROD i rocznego sprawozdania finansowego ROD wraz z opinią preliminarza finansowego ROD na walnym zebraniu sprawozdawczym,

– przedstawia na walnym zebraniu sprawozdawczo – wyborczym ocenę z działalności zarządu ROD za okres kadencji wraz z wnioskiem w sprawie absolutorium dla ustępującego zarządu ROD.

Przepisy związkowe nie przewidują ograniczeń co do zakresu przedmiotowego i czasowego kontroli funkcjonowania ogrodu przeprowadzanej przez Komisję Rewizyjną ROD. Zatem Komisja Rewizyjna ogrodu może przeprowadzić kontrolę dokumentacji ROD za okres poprzednich kadencji organów ROD, nawet w sytuacji gdy Zarząd i Komisja Rewizyjna ogrodu otrzymywały absolutorium na walnych zebraniach w latach poprzednich.

Porady ogrodowe

Porady ogrodowe

Znowu zacznę opowieść w Poradach Ogrodowych od stwierdzenia „przyroda nas zaskoczyła”. Kiedy już uwierzyliśmy, że przyszła ciepła wiosna i bez oporów robiliśmy wysiewy do gruntu oraz nowe nasadzenia kwiatów i warzyw – przyszło kilku- dniowe ochłodzenie.  Minusowa temperatura w nocy i nad ranem przyniosła nam wiele szkód.

Pomarzły: na drzewach i krzewach owocowych kwiaty i zalążki, nowe pędy: winorośli i krzewów ozdobnych, funkie i inne kwiaty jednoroczne. Niską temperaturę przyjął też na siebie orzech włoski.  Nie zakwitną nam ponownie wiśnie, jabłonie i inne drzewa owocowe, nie będzie plonów.  Tam, gdzie ukształtowały się zalążki owoców – odnieśliśmy stratę.

Pamiętaj, ta aura nie zniszczyła całego drzewka czy krzewu, lecz tylko świeże, młode pędy.  Rośliny dalej będą cieszyć nasze oczy tylko usuń przemarznięte części. 

Bądź ostrożny, bo według tradycji czekają nas jeszcze tzw. zimni ogrodnicy i zimna Zośka (do 15 maja).

Przy porządkowaniu działki z części roślin, które przezimowały, z przycinki drzew i krzewów, z pierwszego koszenia trawy mamy dużo materiału który z powodzeniem możemy i powinniśmy składować na naszych kompostownikach lub na podwyższonych grządkach. Ułożone warstwami, przysypane ziemią i wzbogacone środkiem przyspieszającym rozpad roślin (komposter), sprawi, że sami będziemy producentami najbardziej Eco materiału dla naszych roślin.  Dobry działkowiec ze swojej działki wynosi tylko śmieci, wszystko inne wędruje na kompostownik i jest przetwarzane.

Maj – najpiękniejszy miesiąc wiosenny już jest!

Zaczęliśmy go w tym roku „długą i ciepłą majówką”. Ten czas dla większości działkowców stanowił wypoczynek od pracy i hałasu. Nie hałasuj rozpoczynając sezon grillowy głośną muzyką a swoich gości zapoznaj z obowiązującymi na Ogrodzie zasadami.

PAMIETAJ:

– byliny to rośliny dwu lub wieloletnie które ułatwią ci zapełnić miejsca na rabatach i pod drzewami,

– nie wykopujemy jeszcze roślin cebulowych, tylko przycinamy łodygi kwiatowe pozwalając zmagazynować energię w cebulkach tulipanu, hiacynta czy narcyza,

– siejemy do gruntu: pietruszkę, koper, buraki, rzodkiewki,

– pikujemy seler i por,

– jeżeli chcesz przynieść na działkę wyrośnięte już w domu pomidory, pamiętaj o ich hartowaniu. Pomidor i papryka lubią ciepło,

– spróbuj kosić trawę nie stosując kosza – zobaczysz efekt gęstego trawnika i nie będziesz martwić się co zrobić ze skoszoną trawą,

– nie pozwól by ślimaki i mszyce opanowały twój ogród,

– sądzimy już wszystkie kwiaty jednoroczne.

TERAZ JEST CZAS

Z pozdrowieniami 

M. Pawłowska – Kierownik Ośrodka Szkoleniowego Delegatury Zabrze

Trawnik można i warto zastąpić

Trawnik można i warto zastąpić

Zakładanie trawnika na działce nie zawsze musi być najlepszym rozwiązaniem, ponieważ  dla optymalnego wyglądu potrzebuje odpowiedniego stanowiska, wielu zabiegów pielęgnacyjnych i stałego nawadniania. Aby zaoszczędzić czas i wodę niezbędną do utrzymywania murawy możemy założyć łąkę kwietną, wysiać mikrokoniczynę, posadzić rośliny okrywowe lub zastosować ciekawe, oryginalne nawierzchnie.

Czy trawnik jest niezbędny?

Na wielu działkach, zagospodarowanie terenu zaczyna się (a nierzadko kończy) na założeniu dużych przestrzeni trawnika. Warto jednak pamiętać, że trawnik będzie cieszył swym wyglądem jedynie wtedy, gdy zapewni mu się odpowiednia pielęgnację. Wymaga strzyżenia, zasilania, napowietrzania, odchwaszczania i walki z kretami oraz chorobami i szkodnikami. Ponadto, bardzo ciężko utrzymać ładny trawnik na suchych, przepuszczalnych glebach, gdzie trawa wymaga częstego podlewania, co staje się szczególnie istotne w dobie zmian klimatycznych, niedoborów zasobów wody i potrzeby jej oszczędzania. Niełatwo też o ładną trawę w miejscach zacienionych (np. pod drzewami), gdzie trawa nigdy nie będzie wyrównana i ładna. Jeśli nie zamierzamy spędzać długich godzin na pielęgnacji trawnika, nie oczekujmy, że będzie pięknie wyglądał. 

Warto także pamiętać, że działki w ROD, zgodnie ze swym przeznaczeniem powinny być różnorodne, zagospodarowane w taki sposób, by znalazło się tam miejsce nie tylko na trawnik i kilka ozdobnych krzewów, ale także na uprawy ogrodnicze – np. rośliny sadownicze i warzywne.

Więcej na ten temat: Otwarty_program….pdf (pzd.pl)

Jak widać, w wielu przypadkach lepiej w ogóle zrezygnować z trawnika lub ograniczyć go do minimum i połączyć z innymi pomysłami. Przed planowaniem zagospodarowania i nasadzeń na działce warto zastanowić się, jakie rozwiązanie będzie optymalne w naszych warunkach

Jak można zastąpić trawnik?

W miejscach mocno zacienionych, gdzie zwykle trudno utrzymać gęstą murawę lepiej sprawdzą się grupy okrywowych bylin, krzewinek i krzewów. Dobrze dobrane i posadzone rośliny okrywowe nie wymagają koszenia (strzyżenia), tłumią rozwój chwastów, potrzebują mniej podlewania niż trawa i są ciekawą ozdobą. Warte polecenia są np. barwinek pospolity, dąbrówka rozłogowa, kopytnik pospolity, bodziszki, czy runianka japońska, karmnik ościsty.

W ostatnim czasie popularność zyskuje też tzw. mikrokoniczyna (koniczyna biała drobnolistna), która oferowana jest zamiast nasion traw, ponieważ jest bardziej odporna na suszę, mróz i nie wymaga koszenia oraz częstej pielęgnacji. Dodatkowo, jest odporna na deptanie, intensywne użytkowanie, potrafi  szybko się regenerować i rozrastać oraz tworzy gęsty, zielony, miękki dywan. W przeciwieństwie do trawników, koniczyna rośnie praktycznie na każdej glebie, nie potrzebuje nawożenia, a gdy zakwitnie  przyciąga pszczoły oraz inne owady pożyteczne. 

Jednym z rozwiązań może być zastosowanie bardzo obecnie popularnej tzw. łąki kwietnej, która jest o wiele mniej kłopotliwa w utrzymaniu i wymagająca niż trawnik.  W sprzedaży dostępne są różne mieszanki nasion roślin łąkowych przeznaczone dla różnych stanowisk. Pielęgnacja łąki kwietnej ogranicza się do dwukrotnego koszenia w sezonie, ale trzeba najpierw dobrze przygotować i oczyścić podłoże. Łąki najlepiej prezentują się szczególnie na większych przestrzeniach lub na terenach wspólnych w ROD.

Inną, ciekawą alternatywą dla trawnika może być zastosowanie przepuszczalnych nawierzchni z różnych materiałów – np. z tłucznia lub żwiru. Tego typu rozwiązania idealnie pasują do nowoczesnych pomysłów na działkę i ogrody (także  zakątków w stylu japońskim). Nawierzchnie żwirowe stanowią świetne tło dla barw roślin i uwypuklają je. Nie wymagają żadnej pielęgnacji, a sporadycznie pojawiające się chwasty łatwo jest usunąć ręcznie lub za pomocą odpowiednich preparatów.

tekst i zdjęcie:

Maciej Aleksandrowicz

OZ Mazowiecki