Po co robić analizę chemiczną gleby?

Po co robić analizę chemiczną gleby?

Gleba jest kluczowym elementem ekosystemu w ogrodzie. Jest nie tylko podłożem dla roślin, ale również magazynuję wodę i składniki pokarmowe. Jeżeli będziemy wiedzieli jaki ma odczyn pH, oraz czy jest zasobna w makro i mikroelementy, uda się nam osiągnąć większe plony, a rośliny będą pięknie i zdrowo rosły. Jak powszechnie wiadomo nawozy sztuczne powinno się stosować tylko po to, aby uzupełnić niedobór pierwiastków mineralnych w glebie. Ich niedobór może objawiać się niskim plonami, natomiast nadmiar zgromadzony w glebie wpływa na jakość warzyw i owoców. Aby wyeliminować nawożenie” na oko”  powinniśmy skorzystać z analizy chemicznej gleby. Podstawą nawożenia powinny być nawozy naturalne: kompost i obornik, które wzbogacają glebę w materię organiczną.

Sami możemy spróbować określić właściwości gleby na uprawianej przez nas działce poprzez obserwację rośliny samoistnie pojawiające się na uprawianych częściach działki. Znajomość roślin wskaźnikowych pomoże określić np. zawartość niektórych pierwiastków w glebie. Radą również służą Instruktorzy SSI, którzy są obecni w Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Ich wiedza o roślinach, pomoże nowym działkowcom prawidłowo uprawiać rośliny. Poprzez lustrację działki i rozpoznanie roślin wskaźnikowych rosnących na działce pomogą przybliżyć właściwości gleby. pH możemy również określić samodzielnie za pomocą kwasomierzy. Najprostszym kwasomierz ze wskazówką należy wbić w wilgotną ziemię po ok. minucie można odczytać wynik.

Analiza chemiczna jaką można wykonać w specjalnych laboratoriach i Stacjach Chemiczno-Rolniczych pomoże odpowiednio dobrać nawożenie do uprawianych roślin, określi jej odczyn pH oraz zawartość metali ciężkich. Jest to metoda bardzo dokładna.

Regulacja pH gleby przed sadzeniem i sianiem roślin jest bardzo ważna. Większość roślin ogrodniczych dobrze rośnie w glebie o odczynie lekko kwaśnym i obojętnym. Jednak są również rośliny o „specjalnych” wymaganiach np. rośliny kwasolubne np. żurawina, borówka amerykańska. Dlatego należy wcześniej zapewnić roślinom odpowiednie pH, aby mogły rośną i wydać plony. Jeżeli gleba ma nieodpowiedni odczyn, utrudnione jest pobieranie składników pokarmowych przez rośliny. Nawet jeżeli ich poziom w glebie jest optymalny rośliny mogą wykazywać objawy niedoborów, np. będzie on widoczny w słabym wzroście.

Analizę gleby powinno się wykonywać co 3-4 lata. Najlepszym terminem do pobierania próbek jest okres wczesnej wiosny lub późnego lata oraz jesień po zbiorze plonów. Jeżeli w czasie uprawy zauważymy, że rośliny słabo rośna a liście zmieniają kolor może to być sygnał, aby wykonać analizę chemiczną.

Decydując się wykonać badanie należy pamiętać o prawidłowym pobraniu próbki. Należy oddzielnie pobrać próbki z części sadowniczej, warzywniczej czy ozdobnej. Pomocny może być szkic działki z podziałem działki na poszczególne części. Należy unikać pobierania próbek z miejsc z brzegu działki, po kompostowniku czy kretowisku. Pamiętajmy, aby nie pobierać próbek w czasie suszy czy nadmiernych opadów.

Próbki z warstw ok. 0-20 cm oraz najlepiej pobierać poruszając się zygzakiem lub po przekątnej. Do pobrania próbek pomocny będzie szpadel lub laska Egnera. Należy pobrać wiele próbek 15-20, włożyć do pojemnika lub wiadra, a następnie zmieszać. Z wymieszanego materiału, należy odłożyć ok. 0,5 kg gleby, jest to nasza próbka uśredniona, którą należy oddać do analizy.

Taki materiał suszymy w temperaturze pokojowej. Wraz z opisem który powinien zawierać: nazwę uprawy, poziom pobrania, termin oraz adres przekazujemy do analizy do najbliższej Stacji Chemiczno-Rolniczej (na terenie Okręgu Śląskiego Stacja znajduje się w Gliwicach ul. Sowińskiego 26 ) bądź laboratorium prywatnego wykonującym takie analizy.

Polski Związek Działkowców szczególnie zachęca działkowców do prowadzenia upraw w sposób ekologiczny bez udziału chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych.  Śmiało można stwierdzić, że uprawy prowadzone przez działkowców są w ekologiczne. Wykorzystują własnoręcznie uzyskany kompost, gnojówki i wyciągi oraz dobre sąsiedztwo roślin. Wiedza na ten temat jest propagowana w wydawnictwach Związkowych oraz broszurach tematycznych. Młodzi działkowcy również powinni pogłębiać swoją wiedzę na temat ekologicznych upraw. Dzięki temu  uzyskane  plony będą bezpieczne i zdrowe.

 D.Wojciechowska

Instruktor ds. ogrodniczych

zdjęcia: pixabay.com

Zioła – rośliny proste w uprawie

Zioła – rośliny proste w uprawie

Zioła stają się coraz częściej uprawiane, warto je mieć „po ręką” aby nasze potrawy były aromatycznie, po prostu pyszne. Ich uprawa nie jest skomplikowana, nie wymaga dużych nakładów pracy, a daje wiele satysfakcji. Można je uprawiać w skrzyniach, donicach bądź w gruncie.

Rośliny te możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy jednoroczne i wieloletnie.
Najczęściej z roślin zielarskich jednorocznych wprawiane są: bazylia pospolita, kolendra siewna, majeranek ogrodowy,  cząber ogrodowy, trybula ogrodowa, czarnuszka siewna.

Do wieloletnich możemy zaliczyć: lebiodkę pospolitą, miętę pieprzową, szałwię, lubczyk ogrodowy, tymianek właściwy, rozmaryn lekarski, melisę ogrodową.  
Zioła do prawidłowego wzrostu potrzebują stanowiska słonecznego, osłoniętego od wiatru. Gleba pod uprawę powinna być żyzna, bogata w próchnicę, wolna od chwastów. Wiosną przed posadzeniem roślin, warto zasilić glebę kompostem. W czasie wegetacji glebę należy regularnie odchwaszczać i spulchniać, zwłaszcza w początkowej fazie wzrostu roślin. Warto też ściółkować glebę wokół roślin, dzięki czemu ograniczymy wzrost chwastów oraz parowanie wody z gleby. Zioła nie wymagają tak częstego podlewania jak warzywa, jednak należy o nim pamiętać, aby gleba zbyt nie przeschła.

Najczęściej zioła spożywane są w postaci świeżej, jednak aby przedłużyć czas cieszenia się nimi można je suszyć lub zamrozić.

D.Wojciechowska

instruktor ds. ogrodniczych

Bądź EKO! Rozkładaj ściółkę

Bądź EKO! Rozkładaj ściółkę

W okresie suszy należy szczególnie dbać o okrywanie gleby. Ograniczenie parowania wody z gleby to podstawowe działanie w ochronie zasobów wodnych. Jak zachować wilgoć w glebie?

 Materia organiczna pozyskana podczas pielęgnacji roślin: cięcia drzew lub odchwaszczania może z powodzeniem pełnić role ściółki.

  1. Świeże gałązki gałęzie pozyskane z cięcia drzew i strzyżenia żywopłotów, po rozdrobnieniu można wykorzystać do ściółkowania.
  2. Większą ilość gałęzi można rozdrobnić rębakiem. Zrębki i wióry drzewne to cenny materiał ściółkujący. Nadają się do rozłożenia na przykład pod krzewy i drzewka owocowe i ozdobne. Ściółkę rozkłada się w obrębie korony drzew warstwą co najmniej 10 cm. Wióry i trociny z iglaków należy wcześniej przekompostować.
  3. Wyrwane podczas pielenia chwasty, które jeszcze nie wytworzyły nasion, warto pozostawić w rządkach. W ten sposób ograniczymy parowanie wody z gleby. Podeschnięte rośliny można wrzucać na kompost, a ścieżki wyłożyć następnymi.
  4. Funkcję ściółki może pełnić również materiał kompostowy. Kompost można rozkładać w grządkach warzywnych lub na rabatach. Substancja ulegająca powolnej mineralizacji, będzie dodatkowym źródłem zasilania ściółkowanych roślin.

Dr inż. Anna Ewa Michowska

Bądź EKO! Stosuj preparaty roślinne

Bądź EKO! Stosuj preparaty roślinne

Bądź EKO! Stosuj preparaty roślinne

Dziś przepis na preparat z mniszka lekarskiego

Stosuje się go na rośliny w formie oprysku oraz do podlewania kompostowanej materii organicznej. Liście i kwiaty mniszka najlepiej zbierać w końcu kwietnia i na początku maja..

Gnojówka z mniszka jest bardzo przydatna w ogrodzie. Stosuje się ją na rośliny w formie oprysku oraz do podlewania kompostowanej materii organicznej. Jest bogata w związki potasu, magnezu, siarki i krzemu. Dzięki czemu działa wzmacniająco na rośliny. Zawartość substancji lotnych pozwala na stosowanie preparatu do ochrony drzew i krzewów owocowych przeciw miodunkom,  mszycom i przędziorkom.

Liście i kwiaty mniszka najlepiej zbierać w końcu kwietnia i na początku maja (a nawet do sierpnia), z kolei  korzenie od października do listopada.

Przepis

Na 1 wiadro gnojówki: 400 g zielonej masy (należy ją rozdrobnić) zalać 10 l ciepłej wody i odstawić na 3 godziny.

Gnojówkę z mniszka podaje się bez rozcieńczenia do podlewania kompostu oraz jako użyźniacz gleby, który przyspiesza rozkład materii organicznej. Przecedzoną gnojówkę w formie oprysku stosuje się jako zabezpieczenie przed szkodnikami drzew owocowych.

Preparat nanosi się na drzewka i krzewy w okresie pękania pąków i po kwitnieniu, powtarzając zabieg co ok. 2 tygodnie.

Dr inż. Anna Ewa Michowska, PZD Okręg w Lublinie

Gdy braknie wody

Gdy braknie wody

Gdy braknie wody

Bezśnieżna zima.

Wiosna z długimi okresami bez opadów.

Wiatr i słońce.

Jest susza.

Woda w przyrodzie znajduje się w ciągłym obiegu. Wyparowuje z powierzchni ziemi, wysyca atmosferę w postaci mgły i skrapla się – powraca deszczem. Jednak deszcz deszczowi nie jest równy. Najwięcej wody pozwoli zatrzymać w glebie i dostarczy roślinom powolny, długotrwały opad. Zbawieniem może być dżdżysty wieczór  lub szemrzący za oknem przez noc cichy deszcz – tak rzadki w ostatnim czasie.  Nagłe ulewy – krótkie intensywne opady, nie dostarczają roślinom wody, zdążą zaledwie zwilżyć płytko glebę i spływają z powierzchni, zasilając zasoby wód podziemnych. Podczas krótkiej ulewy, potrafi spaść z nieba nawet kilka lub kilkanaście litrów wody na jeden metr kwadratowy. Deszcz spadnie na trawnik, rabatę, ale również na dach twojej altany i konstrukcję szklarni.

Czas złapać deszcz!

 

Kilka słów o deszczówce

  • Woda deszczowa spada nam z nieba zupełnie za darmo, a w pewnych regionach kraju (nieuprzemysłowionych), jest to woda idealna do podlewania roślin, dokarmiania pozakorzeniowego oraz wykonania preparatów do ochrony roślin.
  • Jest wodą miękką – to znaczy, że charakteryzuje się niską zawartością jonów, których nadmierna ilość mogłaby powodować zasolenie gleby.
  •  Ma odczyn bliski obojętnemu lub lekko kwaśny, więc z powodzeniem można podlewać nią wszystkie gatunki roślin (również te kwasolubne).
  • Wodę zebraną z dachu, magazynuje się w pojemnikach dzięki czemu ma temperaturę zbliżoną do otoczenia. Podlewając rośliny w dni upalne unika się tzw. szoku termicznego, jaki może wystąpić w przypadku podlewania wodą o znacznie niższej temperaturze niż panująca w otoczeniu –  wprost z wodociągu.
  • Wykorzystanie deszczówki na działce ogranicza zużycie wody wodociągowej, co ma znaczenie w ochronie zasobów naturalnych przyrody.

Zużycie wody na działce

         Woda do podlewania ogrodu nie musi spełniać tak surowych wymagań jak woda pitna z wodociągu. Zużycie wody do pielęgnacji upraw w ciągu roku jest znaczne i stanowi istotną część kosztów utrzymania ogrodu działkowego.

Jeśli przyjmiemy, że w sezonie wegetacyjnym podlewamy rośliny przez ok. 100 dni, zużywając codziennie średnio 10 litrów wody na jeden metr kwadratowy powierzchni zagonu, to na działce o powierzchni np. 200 m2 rocznie zużyjemy 200 000 litrów wody (200 m3), a to jest koszt blisko 1000 zł.

Warto zbierać deszczówkę

         Woda deszczowa na działkach może być zastosowana nie tylko do pielęgnacji roślin, nadaje się również do mycia i prac higieniczno-porządkowych. Wielokierunkowe wykorzystanie deszczówki, pozwala na oszczędności w budżecie domowym. Dlatego retencjonowanie wody opadowej na działkach staje się coraz bardziej popularne.

         Polska leży w umiarkowanie wilgotnych warunkach klimatycznych, a średnie roczne opady wynoszą około 600 – 700 mm (w 2019 roku średnia roczna suma opadów wyniosła 556 mm). Oznacza to, że z dachu o powierzchni 35 m2 można zebrać od 20 000 do 24 500 litrów wody rocznie.

 

Jak „zatrzymać” wodę?

         Niemal na każdym budynku do dachu zamocowana jest rynna, do której w czasie deszczu z całej powierzchni dachu spływa woda. Najprostszym sposobem zbierania deszczówki jest kierowanie wody za pomocą rury odprowadzającej do zbiornika retencyjnego. Należy wziąć pod uwagę, że w rynnie gromadzą się liście, szczątki owadów, a często znajdują się tam nawet całe gniazda ptaków. Dlatego przy wylocie rynny trzeba umieścić filtr oczyszczający, który zatrzyma ewentualne zanieczyszczenia. Można w tym celu zastosować odpowiednio gęstą siatkę lub sito. Rolę filtra będzie spełniać nawet zwykła gaza lub cienkie rajstopy. W sklepach dostępne są również profesjonalne filtry węglowe.

         Wykorzystując istniejącą już instalację można zastosować tzw. zbieracz, włączając go do orynnowania jako dodatkowy element rury spustowej. Specjalna rynienka albo króciec do umocowania węża elastycznego, odprowadza wodę do właściwego zbiornika. Jednak w ten sposób można zatrzymać jedynie część wody ok. 60% całości opadów spływających z dachu.

 

Zbiorniki na deszczówkę

         Każdy zbiornik powinien bezwzględnie być wykonany z solidnego materiału, który ograniczy nadmierne nagrzewanie się wody. Zbiornik do przetrzymywania deszczówki nie może być również przeźroczysty, aby dostęp światła nie stwarzał dobrych warunków dla rozwoju glonów. Przy małej powierzchni dachu np. altanki lub szklarni do zbierania wody deszczowej można wykorzystać zwykłą beczkę lub zbiorniki z tworzywa sztucznego.

         Wielkość zbiornika powinna być dostosowana do  powierzchni dachu, z którego będzie pozyskiwana woda. Zakłada się, że na każde 25 m2 powierzchni dachu, z której zbierana jest deszczówka powinien przypadać w przybliżeniu 1 m3 (1000 l) objętości pojemnika.

Istnieje możliwość zakupu pojemnika naziemnego, który stawia się w pobliżu altany. Można także zaopatrzyć się w zbiornik podziemny, który wkopuje się na głębokość wysokości pojemnika i przysypuje warstwą ziemi, oszczędzając w ten sposób miejsce na działce. Zbiorniki naziemne występują zwykle w czterech pojemnościach: 750, 1100, 1500 i 2000 litrów, natomiast podziemne w dwóch: 2000 i 3000 litrów pojemności. Istnieje możliwość łączenia wszystkich zbiorników w baterie.     

  Wody w ogrodzie nigdy nie jest za dużo. Zbierając i magazynując deszczówkę łatwiej ratować plony, zwłaszcza w okresach z ograniczoną ilością opadów czy podczas suszy.

Dr inż. Anna Ewa Michowska

Domowa produkcja rozsad

Domowa produkcja rozsad

W związku z ogłoszonym w naszym kraju stanem epidemii i ograniczeniami wyjścia z domu, każdy z nas szuka sposobu na różne zajęcia, by przetrwać ten trudny dla wszystkich okres. Dla działkowców jednym z takich sposobów może być własna produkcja rozsad do uprawy na działkach.

To właśnie teraz nadszedł termin rozpoczęcia uprawy rozsad pomidorów i papryki – gatunków warzyw, które są coraz chętniej uprawiane na działkach.

Możemy wyprodukować rozsady odmian bardzo smacznych pomidorów tzw. malinowych lub coraz częściej spożywanych pomidorów koktajlowych. Nasiona wysiewamy do pojemników zapewniając odpowiednie podłoże, wilgotność i temperaturę – (wystarczy pokojowo – mieszkaniowa). Po 7 dniach otrzymujemy siewki, które po kilku kolejnych dniach (7 do 10) nadają się do pikowania. Można najpierw przepikować kilka sztuk do jednego pojemnika, a następnie po kolejnych około 14 dniach, przesadzić je do doniczek o średnicy 9-10 cm. Najważniejsze jest zapewnienie naszym uprawom jak największej ilości światła, aby produkowane rozsady nie były wybiegnięte i wiotkie, lecz zwarte i krępe. Przed majowym wysadzeniem do gruntu rozsady należy zahartować, wystawiając je najpierw na kilka godzin np. na balkon i stopniowo zwiększając pobyt a nawet zostawiając je na noc, jeżeli temperatura przewidywana nocą wynosić będzie powyżej 10°C.

Można przygotować też rozsady czy siewki innych gatunków warzyw np. cukinii, ogórków, dyni. Powinniśmy je wysiać bezpośrednio do doniczek około 15 kwietnia, aby rozsada była gotowa do wysadzenia na stałe miejsce po połowie maja.

Na początku kwietnia możemy wysiać na rozsadę do pojemników w domu nasiona roślin ozdobnych np. astrów, cynii czy aksamitek.

Własna produkcja siewek i sadzonek zajmie nam wolny czas i pozwoli umilić te ciężkie dla wszystkich chwile. Przygotowujmy sobie rozsady takich odmian, które chcemy uprawiać. Pozwoli to nam obserwować rozwój roślin i zaoszczędzić na kosztach zakupu rozsad.

Edward Galus

Prezes Okręgu Świętokrzyskiego

PZD w Kielcach